blog siostry Małgorzaty

blog siostry Małgorzaty
co widać z okna biedaków
Nasz sklep skarby prababuni 

errata do podziękowań-uważaj kogo i skąd wyrzucasz

28/06/2016

Do relacji ze Święta/poprzedni post/ nieco dorzuciłam. Filmy: ze Mszy Św. z ważną homilią Ks.Kard.K.Nycza i reportaż Kamiliańskiej Misji, czyli Święto widziane ich oczyma oraz ….sorry, pominięty udział w imprezce ludzi z Centrum Myśli JPII.

Muszę dorzucić coś jeszcze, choć biłam się z myślami, czy powinnam.

Ksiądz Kardynał w gorących słowach zachęcał nas do wzięcia Ewangelii na serio.

 

A potem zdarzyło się…..

W dolnym kościele Świątyni miły chłód, na zewnątrz upał niemiłosierny. Większość naszych gości to ludzie starsi, chorzy, niektórzy bardzo. Do kościoła weszła na chwilę jedna z wolontariuszek. Na ławce pod ścianą leżał człowiek. Podeszła, zapytała, czy coś się stało. Stary człowiek podziękował. Chciał tylko chwili ochłody. W tym momencie z jakiś drzwi wychynęła postać /nie ksiądz/ i

czytaj dalej

podziękowania tendencyjne

26/06/2016

swietoubogich

Udało się!!! Mimo straszliwego upału. Od razu wniosek na przyszłość. Jak się modlimy o pogodę, to trzeba stawiać Panu Bogu warunki graniczne: zakres temperatur, ilość opadów, siła wiatru itd. Bo pogoda przecież była i owszem. Tylko nieco przesadzona.

Podziękowania się należą, co wykonali już nasi Przyjaciele z Sant’Egidio i Kamiliańskiej Misji. Ja dorzucę  kilka wspólnotowych. Pokazują jednocześnie, jak wielu ludzi było razem z nami:

Oczywiście dziękuję Księdzu Kardynałowi, Księdzu Proboszczowi i Dyrektorowi Centrum Opatrzności oraz Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

Dziękuję naszym mieszkańcom, ludziom ubogim i bezdomnym ze schronisk i z ulicy, siostrom i braciom zakonnym: Siostry Matki Teresy, Kamilianie,Kapucyni, Małe Siostry Jezusa, księża diecezjalni -wszystkim, którzy zaszczycili nas swoją obecnością, pokonując obawy przed upałem.

Dziękuję wolontariuszom z różnych stron

czytaj dalej

zdrowy tryb życia

20/06/2016

Łamigłówka od lat: jak zmieścić ludzi, tak, żeby ich zmieścić. Papierologia niezbędna do rozpoczęcia budowy nowego domu w Zochcinie trwa. Jutro znów spróbuję przyspieszyć, ale tak, czy inaczej gotowy do zamieszkania będzie w przyszłym roku. Część naszych mieszkańców oczekuje na DPS-y. Czekanie na Godota to przy tym pryszcz. System nie kwapi się do wchłonięcia naszych biedaków. Za drogo by to kosztowało. A my już wszystkie strychy zajęliśmy i korytarze. System sprawę rozwiązuje prosto: zamknijcie domy, to kłopotu nie będzie. Chorzy, starzy ludzie bezdomni znikną.

809W schronisku dla chorych próbny piknik. Trzeba ćwiczyć przed Świętem Ubogich. Renia wygarnęła wszystkich mieszkańców na dwór i kiełbaski smażyli. Maciek bez głowy pchał na wózku Józka bez nóg i tak się przejął obowiązkiem, że za

czytaj dalej

o mnie

Jestem siostrą w Katolickiej Wspólnocie Chleb Życia. Od wieli lat żyję z ludźmi, którym po ludzku się nie powiodło.

 Wychowałam pięcioro dzieci. Został ze mną Artur-najwspanialszy autystyk świata. Mieszkam w malutkiej wiosce Zochcin razem z kilkunastoma 

mieszkańcami naszego domu dla bezdomnych, licznymi zwierzętami i przede wszystkim - Panem Jezusem, który stale na nas patrzy z kaplicy. 

Spisuję to, co widzimy- ja i moi bracia i siostry- przeżywając każdy dzień na cerowaniu świata podartego przez głupotę, grzech i lenistwo. W tym nasze.