chrześcijaństwo

Zwyczajność

Kiedy w celi śmierci umierał św. Maksymilian Kolbe, oprawcom zdawało się, że są panami świata, a Jego nikt nie wspomni. Dla pewności prochy rozrzucili po polach. To jednak o nich, albo zaginął słuch, albo historia ich wspomina jako zbrodniarzy. Leżą na śmietniku historii ludzkości. Na Jego beatyfikację przybyło 150 tys. osób.

Rewolucja w toku

Każdy gest solidarności i dobroci to kolejny krok do braterstwa i pojednania. My takich gestów doświadczamy tysiące. Może to “sakrament ubogiego”? W każdym razie rewolucja, która przemienia świat. Jedyna, w której warto uczestniczyć. Jedyna, która naprawdę przynosi sprawiedliwość i pokój. Oparte na prawie Miłości.