wojna i pokój
Tak sobie myślę o Matce Bożej. Jej ludzkim dramacie. O Białoruskich Kobietach stojących z białymi kwiatami na ulicach. Królowa Pokoju znajduje swoje odbicie w każdym geście pojednania, przebaczenia. Jest przy tych, którzy chronią Jej Syna w każdym poniżonym, zniszczonym, zniewolonym, cierpiącym. Może stoi w szeregu, z białą różą na ulicy białoruskiego miasta? Może stoi w kolejce po wodę dla rodziny w Sudanie?
