Mafia /dobra/

Wigilijne kolacje odbyły się zgodnie z rozkładem. Każdy dostał prezencik. Tyle, że bez gości z zewnątrz. Zwykle dosiadają się nasze rodziny, przyjaciele, ludzie samotni. Na Gniewkowską wróciło ze szpitali większość mieszkańców. Nikt nie zmarł z powodu tej świni-wirusa, co graniczy z cudem, a przyznają to nasi lekarze. U nas nie ma człowieka „bez chorób towarzyszących”. Tylko w jednym domu chorych było ponad 50 osób. Zakażony personel też powoli wraca do pracy.

bezradność i nadzieja

Jesteśmy zmęczeni, nawet bardzo. Wszyscy, we wszystkich domach. Podobnie jak pół świata, a szczególnie tej jego części, która jest słabsza, stara, schorowana, ściśnięta w placówkach wszelkiego rodzaju opieki, w stresie, dusząca się w kombinezonach i maskach.

Na ratunek

Dziś wieczorem z Gniewkowskiej odjechał specjalny autobus w towarzystwie karetek, eskortowany przez Policję i nasi chorzy trafili w większości do Szpitala Narodowego. Udało się!!!!! Jak wykrzykuje mój Artur, kiedy wyprzedzamy na drodze samochód. Niemożliwe stało się możliwe.

adwentowy weekend

Kiedy wychodzisz z wieczornej mszy, masz zamiar spędzić miły wieczór z domownikami i napisać coś na blogu i właśnie dowiadujesz się, że w dwóch domach masz Covid……Przekładasz w głowie wajchę …

Słowa pojednania

Nie, pojednanie nie jest naiwnością. Jest słuchaniem, próbą zrozumienia, szacunkiem. Bez zakładania z góry złej woli. Bez chęci pokonania, a nawet….przekonania. Nie ma pojednania bez wolności. Bóg nie jedna nas ze sobą na siłę. On nas zaprasza.

Królestwo z plackami pod kołdrą.

Budowa Królestwa Chrystusa tak właśnie wygląda- ubodzy na pierwszym miejscu to ciężka robota, placki pod kołdrą, pampersy w toalecie, latanie w kombinezonach, maskach itp., przepychanie kanalizacji, ryk telewizora cały dzień i inne atrakcje. Nie tylko my tak mamy. Na szczęście. Dlaczego na szczęście? Ano dlatego, że jest tysiące ludzi, którzy pracowicie, bez rozgłosu „byłem głodny…..spragniony, przybyszem….w więzieniu itd.” biorą poważnie. Nawet jeśli sami o tym nie wiedzą, że kiedy podają szklankę wody spragnionemu, to w rzeczywistości podają ją Bogu samemu. Czyli -na szczęście- dobrych ludzi są rzesze.

malutka furtka

Po prostu-Kościół wędruje w czasie, pewne rzeczy docierają się powoli, dorastamy jako wspólnota do zobaczenia i zrozumienia. Jedni widzą szybciej inni potrzebują więcej czasu. Ktoś zasiewa ziarenko w jednym miejscu, kto inny w drugim i tak rozrasta się jakieś dobro i prawda, aż w końcu zostają uznane za rzecz normalną. Jest zawsze nadzieja.

Mamy to….niestety

W Zochcinie mamy to świństwo. Z okazji Święta Niepodległości , a właściwie mimo niego, przetestowaliśmy wszystkich mieszkańców. Niestety 3 osoby pozytywne, natychmiast odizolowane. Dziś wieczorem czwarta miała gorączkę. Też odizolowana …

Bóg honor Ojczyzna

Ja to tylko tak nieśmiało. Patriotyzm dzisiaj to nie wrzaski i tłuczenie szyb w imię hasła: Bóg, Honor, Ojczyzna. To maseczka na twarzy, dystans, dezynfekcja, wsparcie chorych, nie tylko na …

Wojna i instrukcja obsługi

Na razie tylko w jednym miejscu jest wróg. Uruchamiamy rezerwy w postaci testów genetycznych, które udało mi się złapać. Pytacie, czy system pomaga. Odpowiedź brzmi -nie. Pytacie, czy ludzie są dobrzy. Odpowiedź brzmi tak. Pani ze sklepu z koncentratorami tlenu trzyma jeden, ostatni, w objęciach i czeka pół godziny na Andrzeja, który gna przez miasto na sygnale prawie. Dzieciaki z przedszkola przygotowały prezenciki dla naszych mieszkańców z Jankowic i dołożyły rysunki, żeby im nie było smutno.