wdzięczność-zapomniana bidulka

To co mnie wzrusza nieustająco, to wdzięczność. Oni, ofiary wojny. Ci, którym wysyłamy dary i ci, którzy u nas mieszkają, nie uważają, że “sie należy”. Oni zawsze dziękują. Aż mi wstyd często, bo wiem, że bardzo by chcieli być niezależni. Staramy się żyć razem, jak w rodzinie, żeby nie czuli się upokorzeni. Znaleźli się nie z własnej winy ani wyboru w sytuacji zależności. Dziękuję Bogu i ludziom, że możemy choć trochę ulżyć cierpieniom tego świata. To nie żadna łaska, to po prostu przyzwoitość. Wielu naszych, zupełnie polskich mieszkańców mogłoby się uczyć tej radości z daru, jaki dostają. A słyszymy głównie narzekania i żądania. Ja uczę się także- wdzięczności za to, że mi nie lecą bomby na głowę, mam gdzie mieszkać i całkiem ciepło w mieszkaniu, mam co jeść i nawet resztkę rozumu mi Pan Bóg pozostawił na stare lata. No i mam ludzi, których kocham, którzy grają na tej samej linii. I nawet okropnie chrapiącego mopsa i leniwą labradorkę oraz zestaw innych futrzaków- stado Artura. A także, że jakoś możemy malować ten świat i jest troszeczkę weselej.

Róbmy Zmartwychwstanie

Tam, gdzie ból, cierpienie, smutek- niech nastąpi Zmartwychwstanie dzięki troskliwej i czułej miłości. Tam gdzie gniew, pogarda, zniszczenie- niech nastąpi Zmartwychwstanie dzięki pojednaniu, braterstwu, pokorze i przebaczeniu.

Działalność nie-gospodarcza

Arur był wczoraj ze mną “w mieście”. Najpierw życie sobie osłodził zakupem dwóch chińskich budzików, ja dorzuciłam foremki do wycinania ciasteczek tłumacząc mu do czego to służy, a potem poszliśmy kupić coś do jedzenia, bo lodówki puste. Nabyliśmy kilka opakowań ciasta- gotowca – tylko coś dodać i wymieszać. Do dzisiaj rana czekał niecierpliwie, żeby robić ciasteczka. Wreszcie dostał stolnicę i foremki. “Udałosię!!!!”.

Czas wyboru

Święta już prawie “po”. Oprócz stłuczki samochodu i braku światła w Zochcinie/na chwilę/ nic się większego nie wydarzyło. Czyżby Pan Bóg przestał nas traktować jak przyjaciół? Św.Teresa z Avila jechała …

Pakiet tylko u nas: Boże Narodzenie całoroczne/B.Strzelczyk/

Błażej zastąpił mnie tym razem. Dziękuję. Młodzi mają głos: Wigilia w Domach Wspólnoty i Zupie na Plantach trwa 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. W końcu Bóg się …

Błysk radości

Dzięki pomocy wielu dobrych ludzi mogliśmy wielu dobrym ludziom dać odrobinę nadziei i dodać otuchy. Rozwożenie paczek i nie tylko-zakończone. Młodzież z tarnobrzeskiego Liceum Kopernika, jak od lat, stała w …

prezenty dla Soleniznata

Tydzień mikołajkowego szaleństwa dobiegł końca. Osobiście dotarł ów dobry święty do przedszkola, a do domu dla matek z dziećmi za pośrednictwem Szlachetnej Paczki. Były to mega-paki i mamusie też dostały. …

Pan Franio i szczęście na miarę

Chwytam tylko niektóre wieści z naszych domów, bo nikt nie ma czasu na dzwonienie z plotkami lub wysyłanie maili pt.”co słychać” . Wbrew naturze wszystko posuwa się do przodu. Mimo …

pozwolić żyć inności

Jak mnie nie ma na blogu, to znaczy, że jestem gdzie indziej i nie ma się o co martwić.  Jak mnie nie będzie tak wcale, to ktoś o tym powiadomi, …

radość głupca-drugi ma lepiej

Wczoraj rano telefon z Rumunii. Mamy tam serdecznego przyjaciela, szalonego księdza prawosławnego, co od lat sieroty, samotne matki i biedę wszelką zbiera, wioskę dla nich wybudował i buduje dalej w …