wierność – cnota malutka i luźne do niej uwagi

Po tygodniu poważnych wywiadów przeplatanych drama-rozmowami z tymi, którzy szukają pomocy i łataniem budżetów tych, którym owe domknąć się nie mają prawa, bo po prostu kasy brak na podstawowe wydatki …

Jedno pytanie

… cóż, jedno jest pewne: po tamtej stronie usłyszymy tylko jedno pytanie. I nie będzie to pytanie o spodnie czy sukienkę, o przynależność partyjną czy konto bankowe lub markę samochodu. Będzie krótko: czy Mnie nakarmiłeś, przyodziałeś, odwiedziłeś, przyjąłeś, obroniłeś, stanąłeś razem ze Mną?

Rzeczy małe a patriotyzm i pobożność

Kim jest mój przybrany syn Artur, niepełnosprawny lub sprawny inaczej? Jest „prorokiem” przypominającym o wadze rzeczy małych. Którego faceta powyżej trzydziestki ucieszy para starych kluczy do zamka? Albo dwie zapalniczki, …

Dom i anioł

Święto Zwiastowania, dzisiejsze, to święto spotkania. Można nie zauważyć Anioła, można mu powiedzieć- nie mam czasu, nie chcę, boję się, a w ogóle, to cię nie znam i spadaj, nie zawracaj mi głowy. Można też rozpoznać znak wezwania do przygody miłości z Bogiem. Jak często stają przed nami anioły z zaproszeniem: chodź, nie bój się, pomóż Bogu przemieniać świat. Zwyciężymy zło dobrem. Nie obiecuję, że będzie lekko, ale zrobi się nieco piękniej. Anioł taki może mieć twarz dziecka, starca, chorego, bezradnego.

Miłość i szczęście biedaczyny

Bo Artur potrafi jedno. Artur potrafi kochać! Nie, nie wykąpie i ubierze się sam, nie zrobi sobie kanapki. On jest tu na ziemi po to, żeby kochać i być kochanym. Miłość pogardzana przez mądrali i wielkich tego świata.

W ubiegłą niedzielę wyrwałam się z synkiem na mały spacerek. Sklepy zamknięte, jeden był czynny, taki płaz zielony. Kupił sobie małe kalendarzyki, za grosze. Pełnia szczęścia ubogiego.

Czas dobra i zła

Papież Benedykt jest już z Bogiem. Ojcze Święty, módl się za świat. Proś Boga, którego widzisz twarzą w twarz, o pokój na świecie. Dobrze, że nasze życie podzielone jest na …

Czas zapalić światło

To trudny czas dla ludzi bezdomnych, trudny także dla naszych uchodźców. My, Polacy mamy doświadczenie w samotności Świąt na wygnaniu. Bogu dzięki, historyczne. Ludzie na Ukrainie i z Ukrainy doświadczają teraz.
Współczucie to czucie razem. To nie litość, tylko współcierpienie.

Dawać pięknie

Poszło 150 paczek dla dzieci z Ukrainy.
Niewiele to wobec ogromu cierpienia. Może grupka dzieciaków się uśmiechnie, naje słodyczy, okryje kocykiem, zje konserwę i wymyje ręce i włosy, a ktoś przez chwilę będzie miał światełko w domu lub piwnicy, w której się chroni. Ta nasza wspólna praca i niemały wysiłek, to kropla, ale z serca. Także z serca tych, którzy nas wspierają kasą. Cóż może zmienić ten świat, jeśli nie wzajemna miłość. Zawsze wzruszają mnie paczki starannie i pięknie opakowane przez dobrych ludzi- ostatnio z elbląskiego Bufetu Potrzeb. Bo dawać trzeba pięknie.

Wyskoczyć z ciepłych kapci

Nasze chrześcijaństwo i nasze człowieczeństwo musi wyskoczyć z ciepłych kapci. Łatwo jest mówić o wartościach, trudniej jest nimi żyć, a najtrudniej- z ich powodu cierpieć. Od niewygód, niedostatku po prześladowania.

Piękno powszednie i zaczynanie od nowa

Tej wytrwałości i wierności w dobru w świecie niepewności i zamętu sobie życzmy. Zwłaszcza, że zło, cierpienie i bieda rozlewa się szeroko. I nie zapomnijmy o tym, że świat jest piękny. Mimo wszystko. Mimo upału, wojny, inflacji, ludzkiej głupoty i naszych codziennych kłopotów. Piękno bywa malutkie i bardzo powszednie- jak ćma na ścianie domu, kwiatek na trawniku, podana herbata czy puszka konserwy wrzucona do kosza na zbiórkę żywności.