krótka historia chwili szczęścia
Ula, labrador, jak pisałam, pożarła arturowe ukochane książki. Dzisiaj-DZIĘKUJEMY-ja/bo wreszcie mam spokój/, i Artur, bo ma chwilę szczęścia, Czytelniczce, p.Grażynie, która przesłała piękną paczkę z książkami. Jak niewiele trzeba, a …
