razem- życie
W Zochcinie mamy kawałek tego, co się często dzieje w domach dla naszych chorych. Co kilka dni akcja „wykąpać pana W., zmienić mu ubranie.” Ostatnio udało mi się nawet leki wcisnąć, a Tomkowi -obciąć człekowi pazury, choć musiałam udzielić wsparcia słownego. Nie był to głos anioła. Tu jest jeden taki pan, a w innych domach mają po kilku. Kiedyś w domu dla kobiet wniosłam delikwentkę na rękach pod prysznic. Usłyszałam kim jestem i kim była moja matka, ale pani przestała śmierdzieć. Pana W nie dam rady, bo waży ze sto kilo.
Łeb nie odrośnie!
Jakby ktoś chciał zobaczyć cuda uzdrowień, to tylko u nas. Czekam z niecierpliwością na wskrzeszenia. Czytaj dalej….
Rewolucja w toku
Każdy gest solidarności i dobroci to kolejny krok do braterstwa i pojednania. My takich gestów doświadczamy tysiące. Może to „sakrament ubogiego”? W każdym razie rewolucja, która przemienia świat. Jedyna, w której warto uczestniczyć. Jedyna, która naprawdę przynosi sprawiedliwość i pokój. Oparte na prawie Miłości.
Przytulić ból
„Nigdy nie liczyłem ubogich, ponieważ nie można ich zliczyć: ubogich się przytula, a nie liczy” ks.P.Matzzolari
mycie ciała i duszy
I nasunęła mi się refleksja zgoła duchowa. Czystość jako cnota. Czystość serca. Serce nie-czyste nie śmierdzi co prawda, ale brzydotę tworzy w sobie i wokół jak najbardziej realną. Ponoć czystość jest pochodną cnoty umiarkowania, a przeciwieństwem pożądliwości- tej, która niszczy relacje braterskie, miłość i …..zabija. Ludzi i przyrodę.
bałagan
Dlatego z radością patrzę na młodych i starych, którzy zbierają śmieci w lasach, czyszczą ściany budynków z obrzydliwych napisów, sadzą kwiatki na trawnikach, ratują maltretowane zwierzęta. Także na tych, którzy ratują tonących uchodźców, wspierają ofiary wszelkiego rodzaju przemocy indywidualnej i politycznej, czy karmią, leczą i uczą dzieciaki na całym świecie, podają rękę starym, walczą o miejsce dla słabszych. Zaprowadzają porządek tam, gdzie jest bałagan. Jest to porządek miłości i braterstwa.
malowanie gospody
Tak to okazuje się, że żeby być Dobrym Samarytaninem trzeba mieć kasę na gospodę dla poranionego lub też samemu gospodę mieć.
Czego chcieć?
Dziewczynko, która przyszłaś do nas z Mamą i przyniosłaś dar, podzieliwszy się z ludźmi ubogimi swoim pierwszokomunijnym prezentem: wiedz, że sprawiłaś radość Panu Jezusowi bo nakarmiłaś kilka osób, które nie …
okropnie niemodne….cnoty
Wniebowstąpienie Guariento d’Arpo, 1344 Wiele, bardzo, lat temu uczyłam religii w szkole dla dzieci niewidomych w Laskach, w klasach specjalnych. Razu pewnego, niechybnie przed Wszystkimi Świętymi, tak obrazowo opowiadałam dzieciakom …
