Jesteśmy z Arturem hm….w naszym rodzinnym języku, zdradzę tajemnicę, ale się nie zgorszcie, „na gołych babach”. Tak kiedyś nazwał żartem wyprawy z synkiem po arturowe zakupy jego przybrany brat Janek. I odtąd to jest hasło, że znikamy i buszujemy po sklepach z gadżetami, wracając np. z dwiema lupami, końcówkami od prysznica albo kolorowymi czasopismami z okładką „pani w bucikach” O buciki owe chodzi, nie o modelkę czy jakąs gwiazdę.

Tym razem w kiosku z gazetami były te buciki. Na okładce gazety, na nogach celebrytki. Za nami stała starsza, biednie ubrana pani. Artur z dumą pokazywał jej owe buciki, a pani uśmiechając się nawiązywała z nim kontakt i dzieliła jego radość. To trwało dobrych kilka minut. Droga pani! Bardzo dziękuję, że zatrzymała się pani i poświęciła obcemu chłopakowi swój czas i ciepłe spojrzenie. Na ogół ludzie uciekają wzrokiem, spieszą się albo boją inności, która zmusza do wyjścia poza własny świat.

Tego zatrzymania i ciepła bardzo nam potrzeba. Ubodzy mają często tylko to: radość „z bucików”, czas i uważność.

Niech Święto Zmartwychwstania będzie czasem łagodności i doskonałego pojednania, mimo cierpienia i zbrodni w świecie. Dobro zwyciężyło, Miłość zwyciężyła. Róbmy to zwycięstwo, bo samo się nie zrobi.



Eloi Leclerc- francuski franciszkanin, więzień obozu w Buchenwaldzie, tak pisze o św.Franciszku, świętym pokoju i pojednania:

 „Z radością na nowo podejmując swój marsz, zaczął śpiewać. Ujęła go łagodność Boga, wielka i potężna łagodność Boga.

-Ty jeden jesteś dobry. Ty jesteś Dobrem. samym Dobrem. Jesteś naszą wielką łagodnością. Jesteś naszym życiem wiecznym, wielkim i wspaniałym Panem-powtarzał.”

Obraz Ukrzyżowanego nie zniszczył radości Franciszka, wręcz przeciwnie. I Leon pomyślał, że to właśnie on powinien być jej prawdziwym źródłem, bardzo czystym i niewyczerpanym. Obraz upokorzenia i bólu był tym światłem, które oświecało jego kroki. To on odkrył przed nim stworzenie. On pomógł mu ujrzeć poprzez wszystkie podłości i zbrodnie tego świata doskonałe pojednanie i już wypełnione najwyższe Dobro, które jest początkiem wszystkich rzeczy…/Eloi Leclerc-Mądrość Biedaczyny/

mal.Giotto

Jeden komentarz

  1. Kochana Siostro! Szczęść Boże!

    Poza życzeniami zdrowia i Dobra w Święta Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa chciałby przy okazji coś dodać. Wiele razy patrzyłem na telefon i rozmyślałem, czy do Siostry nie zadzwonić po latach z podziękowaniami. Pracowałem długo dla Siostry we Wspólnocie Chleb Życia pomagając Biedakom.
    Chciałbym podziękować z ogrom mądrości i wiary w Boga, które mi Siostra ofiarowała. Buntowałem się czasem, ale byłem też w roli ucznia. Siostra nie tylko moim Szefem, ale wyrozumiałym nauczycielem o anielskiej wprost do mnie cierpliwości. Dziś to już rozumiem.

    Pozostaje Siostra w moim sercu jako jeden z fundamentów całego mojego życia. I dziś przypomina. sobie często Siostry słowa, gdy trzeba było uwagi. Pozostają bezcenne.
    Byłaś i pozostajesz moim wielkim nauczycielem i wzorem.

    Najpiękniejsze Bóg zapłać z Gdańska.
    Jurek Af.

    PS. Przesyłam link do artykułu wspomnieniowego o naszych dawnych czasach, który napisałem dla miesięcznika uniwersytetu medycznego, a później przedrukowany w miesięczniku „Telefon Zaufania”

    https://www.patreon.com/posts/opowiesc-o-i-79428780

zostaw komentarz