dawać życie
Powoli życie wraca do normy. Przedświątecznie było ciężko, ale daliśmy radę. Święta mnie ominęły, bośmy z Arturem tkwili w gorączce, do której także dołączyła Pipi. I nie była to gorączka …
Powoli życie wraca do normy. Przedświątecznie było ciężko, ale daliśmy radę. Święta mnie ominęły, bośmy z Arturem tkwili w gorączce, do której także dołączyła Pipi. I nie była to gorączka …
Wszystkim Przyjaciołom, Pracownikom, Wolontariuszom i Mieszkańcom naszych domów życzę przeżywania Zmartwychwstania Chrystusa każdego dnia. Tam, gdzie smutek, cierpienie, samotność gest miłości przywraca chęć życia i daje nadzieję, wyrywa z ciemności. …
Kiedy Chrystus wkracza przy aplauzie tłumu, krzyczę razem z innymi „Hosanna”. Kiedy trzeba stanąć po Jego stronie z cierpiącymi, pogardzanymi, odrzuconymi-krzyczę razem z innymi: „Precz, ukrzyżuj Go”. Przecież nie tak …
Jesteśmy zasypani. Śniegiem. Jutro trzeba dostarczyć żywność tym, co muszą żyć za 604 zeta, a często i mniej. Może nas odsypią. Ale jest pięknie. Kolejne dziewczyny zostaną matkami. Młode. Bardzo …
Podobno najgorsze mrozy za nami. Jak Polska długa i szeroka ludziska o sercu dobrym pomagali nie-zamarznąć ludziom bezdomnym. Przyjdzie ocieplenie, temat solidarności z nimi zniknie z mediów. Ludzie bez-domu pozostaną. …
Pozamarzało. Większość domków z Zochcinie nie ma wody. Tam gdzie zamarzało zawsze-tym razem nie zamarzło. Nasze konstrukcje, oprócz nowego budynku, to klecone „tymczasowe” domki. Podobnie jak nasze życie. Klecimy to …
Jesteśmy z Tomaszkiem /raczej z Tomiszczem, bo ma 2m wzrostu, ale cóż począć, przewijałam, karmiłam butelką, więc pozostanie na zawsze Tomaszkiem/ w Ostrowcu. Na rozpuście w postaci kupowania paru doniczek …
Zupa na Monciaku w osobie Oli przejechała z Sopotu pół Polski, a nawet więcej /czyli sławne „większe pół”/, żeby przywieźć bezdomnego człowieka do Zochcina. Władze naszego kurortu powinny wdzięczne być …
Ciągle żyjemy i mimo ciemności i zimna wokół, pchamy taczki bieda biznesu. Ciemność zresztą przyszła wczoraj zupełna w postaci awarii linii energetycznej. Jak zwykle wieczorem, kiedy z Pipi i Tomaszkiem …