Twarz Człowieka
Artur padł wreszcie ze zmęczenia przedświątecznymi szaleństwami. Od dawna nie zabieram go do miasta, bo tam wszystko przypomina o „lezentach’, które się dostaje pod choinkę. Tęże dopiero dzisiaj chłopaki ubierają, …
Artur padł wreszcie ze zmęczenia przedświątecznymi szaleństwami. Od dawna nie zabieram go do miasta, bo tam wszystko przypomina o „lezentach’, które się dostaje pod choinkę. Tęże dopiero dzisiaj chłopaki ubierają, …
Imprezowanie autystyka trwa długo. Zaczęliśmy w poniedziałek od nieudanej wycieczki do Bałtowa/park rozrywki/, bo okazało się zamknięte. Obiecane „Artur bawić”, powtarzane w kółko w samochodzie nie wypaliło. Narada z Mikim …
Ostatni tydzień w drodze był. W Medyni domek starszej pani niebawem będzie gotowy, a potem przyjdzie trud namówienia jej do przenosin w lepsze warunki. Już mi ogłosiła, że za żadne …
Jestem, jesteśmy i nigdy nie wiadomo, czy jutro będziemy. Niebawem spiszę co się dzieje, bo się dzieje szybko mimo upału. A na razie mam kilka godzin wakacji – Tomasz śpi …
Księże Janie! Kiedy byłeś silny niosłeś Światło tym, którzy byli słabi. Kiedy osłabłeś, niosłeś Nadzieję tym, którzy ją stracili. W Niebie zapalimy sobie sobie spokojnie i wreszcie pogadamy na luziku! …
Rekolekcje zakończone. Nawet dom posprzątany po gościach. No, prawie, ale się z Marią staramy. Na koniec rekolekcji, jak zwykle były przyrzeczenia członków Wspólnoty. Każdy klęka przed ołtarzem w czasie Mszy …
Czasem życie nas przerasta. Właśnie wypowiedzenie złożyła pielęgniarka ze schroniska dla chorych, co sprawia, że Renia od świtu do nocy jest przy chorych, jednocześnie prowadząc cały dom. Jak wiadomo pielęgniarka …
Dwa dni luziku. Prawie. Trzej panowie: Artur, Janek i Alosza udali się do Warszawy w celu dania mi odrobiny spokoju. Alosza czyli mops, sprawia się świetnie, a co do reszty, …
Telefony można podzielić na kilka kategorii: towarzyskie, podtrzymujące kontakt czyli „co słychać”, służbowe- narada, co lub jak zrobić, biznesowe- zwykle dotyczą albo przekazania jakiś darów albo spraw związanych z naszymi …
Nigdy bym nie przypuszczała, że zmiana telefonu komórkowego to jak przeprowadzka za Atlantyk. Tyle człowiek nagromadzi w takim małym pudełeczku! Ważne dobra wirtualne, informacje i wirtualne śmieci. Dobrze, że okien …