Być może oglądaliście reportaż w TVN Uwaga o panu, który mieszka w ziemiance nad Wisłą. https://uwaga.tvn.pl/reportaze/od-15-lat-zyje-w-jamie-nad-wisla-czy-uda-sie-mu-pomoc-st8850569
Wiele osób próbowało panu pomóc.
Ciąg dalszy nastąpił dzisiaj. Pan jest w tej chwili w naszym domu MB Serdecznej. A było tak:
Reportaż oglądali młodzi żołnierze z jednostki….i tu nasza Renia nie zapamiętała, czy Białołęka czy Białobrzegi. Cóż, nie było to w chwili ich przyjazdu najważniejsze.
Obejrzeli i zaczęli działać. Przeanalizowali dokładnie film, żeby ustalić wg zdjęć, gdzie może być ziemianka. Azymut itd. Trafili do niej po zapachu palonego drewna. Była zasypana śniegiem. Przywieźli konserwy, ciepłe rzeczy i spędzili długi czas na rozmowie z panem, przy ognisku. To było wczoraj. Dzisiaj od rana znów spędzili kilka godzin w ziemiance u pana Mieczysława. W końcu pan zaufał i ….udało się! jak mówi mój Artur. Chłopaki zajechali na Foliałową w komplecie czyli dwóch żołnierzy i pan Mieczysław. Odpukać- na razie pan jest zadowolony. Wstępnie wiemy, że jest mocno schorowany.
Kilku młodych ludzi spontanicznie zorganizowało akcję, nie mogąc znieść cierpienia starego człowieka. To nie była akcja w ramach służby czy na rozkaz.

Wnioskuję, ja- zwykła obywatelka, o nagrodzenie żołnierzy przez dowódcę. Choćby w formie listu pochwalnego. Żołnierzem się jest nie tylko na polu bitwy. Jest się całe życie, stając w obronie słabego. Tak trzymać młodzi!
Żeby przekonać człowieka do zmiany życia trzeba czasu i przyjaźni. Ludzie muszą zaufać, uwierzyć, że choć wiele cierpienia i krzywd ich spotkało, choć są na marginesie życia, choć pokręciły się ich życiowe drogi- mają szansę i mogą żyć lepiej. Mogą żyć godnie. Marznącemu w ziemiance bezdomnemu starszemu człowiekowi młodzi ludzie dali nadzieję. Oby w nim nie zgasła. A z drugiej strony – cały łańcuch ludzi przecierał drogę do dzisiejszej kąpieli i ciepłego łóżka pana Mieczysława. Nigdy nie rezygnujmy z człowieka, bo Pan Bóg z nikogo nie rezygnuje.
