Dzień kury domowej. Wyprane wszystko, łącznie z arturowym Felicjanem, czyli rozwydrzonym kundlem, który pojął szybko swoje znaczenie w rodzinie. I ani centymetra w łóżku nie ustąpi!

Same dobre wiadomości. Aż strach pomyśleć, co będzie jutro, bo dobre wiadomości są rzadkością i na ogół poprzedzają gorsze.

Na postument dla Matki Bożej kamień pan dał za darmo. Uda się załatwić hospicjum dla ciężko chorego mieszkańca, którego bez sensu wozimy do Kielc na kolejne oglądania oblicza lekarza, który zleca kolejne badania, choć człowiek nie ma już siły do samochodu wsiąść. Hospicjum jest w Kałkowie, gdzie od lat ks.Wala, człek święty i nawiedzony tworzy miejsca dla chorych, niepełnosprawnych i wszelkiego bólu. Jakby ktoś chciał wiedzieć, co robi Kościół, to między innymi to.

schronisko dla chorych

W Warszawie spotkanie z Panią Prezydent – organizacje zajmujące się ludźmi bezdomnymi i Straż Miejska. I Pani Prezydent obiecała, że nie obetnie kasy na bezdomność. A Straży honor oddajemy, bo chłopaki na prawdę pracują z oddaniem i sercem, zbierając bezdomnych, wożąc, szukając dla nich miejsc w schroniskach. Nie narzekają na zapachy i inne niedogodności z tym związane.

Z zagranicy wspólnotowej wieści też nie najgorsze, choć kłopotów nie brak. Najczęściej chodzi o budynki, które niegdyś diecezje nam dały  czytaj dalej