Dzień kury domowej. Wyprane wszystko, łącznie z arturowym Felicjanem, czyli rozwydrzonym kundlem, który pojął szybko swoje znaczenie w rodzinie. I ani centymetra w łóżku nie ustąpi!
Same dobre wiadomości. Aż strach pomyśleć, co będzie jutro, bo dobre wiadomości są rzadkością i na ogół poprzedzają gorsze.
Na postument dla Matki Bożej kamień pan dał za darmo. Uda się załatwić hospicjum dla ciężko chorego mieszkańca, którego bez sensu wozimy do Kielc na kolejne oglądania oblicza lekarza, który zleca kolejne badania, choć człowiek nie ma już siły do samochodu wsiąść. Hospicjum jest w Kałkowie, gdzie od lat ks.Wala, człek święty i nawiedzony tworzy miejsca dla chorych, niepełnosprawnych i wszelkiego bólu. Jakby ktoś chciał wiedzieć, co robi Kościół, to między innymi to.

schronisko dla chorych

W Warszawie spotkanie z Panią Prezydent – organizacje zajmujące się ludźmi bezdomnymi i Straż Miejska. I Pani Prezydent obiecała, że nie obetnie kasy na bezdomność. A Straży honor oddajemy, bo chłopaki na prawdę pracują z oddaniem i sercem, zbierając bezdomnych, wożąc, szukając dla nich miejsc w schroniskach. Nie narzekają na zapachy i inne niedogodności z tym związane.

Z zagranicy wspólnotowej wieści też nie najgorsze, choć kłopotów nie brak. Najczęściej chodzi o budynki, które niegdyś diecezje nam dały w użytkowanie, a teraz …..hm, potrzebują kasy i odbierają, a potem sprzedają. Tak straciliśmy już kilka. Przez lata w nie inwestując,  No cóż, takie życie na lokatornym. 

Jak nie będzie tu, to będzie gdzie indziej. Biedacy są wszędzie. Niestety.

Valenciennes-Francja, wydawanie odzieży i żywności

 Dwie francuskie siostry wyruszają do Peru, w Indiach przedszkole funkcjonuje świetnie, nasz ksiądz z Mauritius dostał nową parafię, w Afryce lekkie kłopoty „budynkowe” , ale muszą sobie poradzić.Chłopaki są zdolne nawet coś wybudować kupiwszy działkę. Najgorzej jest w Rwandzie, bo tam ziemi na sprzedaż praktycznie nie ma, a mamy pod opieką kupkę sierot.

Benin- „nasze” dzieci. Polska opłaca ich naukę
Karin i Wolfgang/diakon stały/ z córeczką

W Berlinie prowadzą dwa schroniska dla bezdomnych i przyjmują w domu. Małżeństwo z dziećmi, w tym Karin jest ciężko, nieuleczalnie chora. Do tego mają jedną siostrę /taką jak ja, wspólnotową/.

Mauritius- dziecięca grupa
adoratorów Najśw.Sakramentu
w przedszkolu

Pascal wrócił z Nigru, gdzie usiłuje od 20 lat poprawić los trędowatych i koczowników. To tylko część naszego światowego życia.

 
 Niger, Pascal, Marie-Annick i Noemi
wśród koczowników na  Saharze *

*Pascal i Marie-Annick Pinagault-założyciele Wspólnoty Chleb Życia. Mają 7 dzieci.