Chrystus z Rio w Polsce-park miniatur w Krajnie
Będzie ich półtora? dwa miliony? Że też im się chce! Od 28 lat im się chce i papieżom, co młodzi nie są i biskupom i księżom i wszelkiej maści katolikom: siostrom, braciom, świeckim dużym i całkiem małym. I władzom krajów ich goszczących, ale to może zrozumiałe, bo prestiż i czysty zysk. To z inicjatywy JPII w 1985 roku się zaczęło, a najliczniejsze w historii  jednorazowe zgromadzenie ludzi – to Manila, Światowe Dni Młodzieży w 1995. Oficjalnie-4 mln uczestników mszy z papieżem, nieoficjalnie mówiło się o 6 mln. A ilu uczestniczy w spotkaniach krajowych, lokalnych? 
Nasze małe i wielkie afery, kłótnie, podziały jak się mają do głodu prawdy i miłości tych milionów? Kiedy wreszcie pofruniemy zamiast babrać się w mokrym piasku? I tłumaczyć młodym, że liczy się tylko zysk, sukces, kariera kasa, a bezinteresowność jest naiwniactwem? Że może ideały piękne są, ale życie jest życiem i trzeba spuścić z tonu? Kiedyś młodzi klerycy przyznali mi, że ideały w seminarium przeszły im po trzecim roku. Dobrze ich wychowawcy nad tym pracowali. Ale ….także młodzi są gapowaci, bo pozwolili  sobie odebrać to, co jest w sercu człowieka najcenniejsze. Blask lekkiego szaleństwa miłości. Nikt nam tego bez naszego zezwolenia zabrać nie jest w stanie. Życie tak, ale Miłości nie. 
Nad-obowiązkowo
1864-1894
Św.Agostina Pietrantoni- od dzieciństwa ciężko pracowała i bardzo wcześnie zdecydowała się na życie zakonne, odmawiając zamążpójścia. Spotkała się ze sprzeciwem rodziny, jednak postawiła na swoim. Wstąpiła do Sióstr Szarytek opiekujących się chorymi. Były to czasy walki państwa włoskiego z Kościołem.  Siostrom nie wolno było mówić pacjentom o Bogu, jednak starała się życiem Go pokazywać. Pracowała na najcięższym oddziale szpitala, gdzie chorzy na gruźlicę byli również zdemoralizowani i niebezpieczni. Często mężczyźni, opluwali ją, lżyli, pobili. Nie traciła pogody ducha i łagodności, modląc się za każdego, szczególnie za najbardziej dokuczliwych. Zamordowana przez jednego z nich w trakcie dyżuru, przed śmiercią przebaczyła mordercy. 
Pisała listy do Matki Bożej, prosząc np.”Najświętsza Panienko, nawróć tego nieszczęśnika, którego upartego serca nie jestem w stanie zmienić, a obiecuję Ci, że przyjmę dodatkowo dwa lub trzy nocne dyżury”. 
Cóż, trzeba było być lekko stukniętym, żeby pchać się w takie miejsce i jeszcze dyżury dodatkowe brać!