Telefon od pewnej stacji telewizyjnej. Mają pokazać przygotowania do zimy w schroniskach dla ludzi bezdomnych. Ma być pięknie, specjalna akcja zimowa i wszyscy zwarci i gotowi. Renia mówi, że u nas zima nie różni się od lata, bo przepełnienie jest całoroczne, specjalnych akcji nie prowadzimy, tylko po prostu przyjmujemy ludzi, na ogół ponad stan. Nie pasuje do scenariusza, to nie, ale taka jest prawda. Nie pasowało. 
Prawda pozostanie prawdą,
 nawet jeśli zostajesz z nią sam/M/Gandhi/
Małe kłamstwa, duże kłamstwa, przekłamania czy manipulacja- całe zastępy specjalistów trudzą się jak sprzedać nieprawdę jako prawdę. To wielka maszyna. Dawniej, jak ktoś skłamał, to przynajmniej się wstydził. Albo inni go zawstydzali. Ale to było dawniej. Mam wrażenie, że wzrasta przyzwolenie na kłamstwo. Czy można poznać Prawdę żyjąc w zakłamaniu? Ile z Prawdy jesteśmy skłonni poświęcić dla własnej korzyści? 
Życie we wspólnocie, w rodzinie, życie oparte na prawdziwych relacjach miłości, akceptacji i przebaczenia uczy nas prawdy o nas i o innych. Generalnie o życiu. Nie musimy udawać kogoś innego, grać dla zdobycia akceptacji i poklasku. Kłamać, manipulować. Życie z Bogiem tego nas uczy. Przed Nim nie musimy się pudrować. I to jest wolność. „Poznajcie Prawdę, a Prawda was wyzwoli”./Jezus Chrystus/. Z lęku przed odrzuceniem, utratą stanowiska. Bóg nas nie odrzuca, stanowisk u Niego pod dostatkiem. 
Rozmawiam z ludźmi sukcesu. Czasem spod sztywnej formy, narzuconej przez stanowisko, wymyka się zwykły człowiek, ze zwykłymi kłopotami, radościami i tęsknotą za „zwyczajnością”. Na ogół na krótko, jakby w lęku, że może odkryć swoją  słabość, którą wykorzysta konkurent. 
Czy my, biedacy nie mamy lepiej przez fakt, że nie mamy nic do stracenia, więc nie musimy udawać? Często, choć nie zawsze. Kiedy trafiają do nas ludzie, którzy przeszli przez domy dziecka, trzeba długiego czasu, żeby odzwyczaili się od grania. Wyuczeni postaw, za które byli nagradzani świętym spokojem i malutkim przywilejem, uwagą, choćby negatywną- zaistnieli w świadomości wychowawców dopiero, jak coś wywinęli- nie potrafią być po prostu sobą i nie mogą uwierzyć, że są kimś ważnym bez grania, bo po prostu są. Prawdziwe ubóstwo duchowe osiąga się dopiero, kiedy jest się tym, kim się jest. Z pokorą i radością akceptacji życia. Swojego i innych. Po prostu żyje się w Prawdzie. I w wolności. Bez lęku przed ujawnieniem naszej słabości.
To ciągła walka- nie iść na skróty. Żebyśmy mogli  ze spokojem spojrzeć w lustro. Mamy twarz. Jedną, jedyną. 







Nad-obowiązkowo

Wiedzieć kim jesteśmy, to wiedzieć kim będziemy.Chrystus jest dla nas ikoną Prawdy i Prawdą, której jest ikoną. Prawdziwą odpowiedź na pytanie kim będziemy możemy znaleźć tylko w Chrystusie, który jest jednocześnie objawieniem Boga i tym, kim jest człowiek. Prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek- On jest naszą definicją. On jest Prawdą wszystkich rzeczy. /młoda, prawosławna Greczynka/

Nowy pastor małego miasteczka w Oklahomie spędził swój pierwszy dzień w parafii odwiedzając wszystkich wiernych z  zaproszeniem na niedzielne nabożeństwo.

W niedzielę kościół był pusty. 

W następnym tygodniu pastor wydał ogłoszenie w lokalnej gazecie. „Ponieważ kościół umarł, obowiązkiem każdego jest przyjść na pogrzeb, który odbędzie się w następną niedzielę po południu, aby pochować go po chrześcijańsku.”


Zaintrygowani ludzie przyszli tłumnie. Przed amboną zobaczyli zamkniętą skrzynię. Po wygłoszeniu przemówienia pastor otworzył skrzynię i zaprosił obecnych do ostatniego pożegnania ze zmarłym kościołem. Zaciekawieni ludzie zaczęli  tłoczyć się  przed skrzynią i zaglądać do środka. Każdy, kto tam zajrzał – odwracał się skonsternowany. W skrzyni umieszczone było wielkie lustro.