Zaczynam życie wędrowca w odpowiedzi na liczne zaproszenia.
Dzisiaj byłam w Kielcach, gdzie Stowarzyszenie Jana Karskiego organizuje cykl spotkań-Tikkun-Naprawa. Świata oczywiście. Przy współudziale przedstawicieli Żydów, Muzułmanów i innych „Odmieńców” rasowych i religijnych. Sam fakt takich spotkań jest już świata naprawą. I na koniec z jedną panią redaktor z Radia Kielce doszłyśmy do wniosku, że trzeba coś zrobić, żeby dobro było coool. Moda na dobro zamiast „Mody na sukces.”
Tylko czy media to chwycą? One się sycą, zupełnie konkretnie, w postaci kasy, opisywaniem najmniejszych przejawów zła, a jak już jakaś dewiacja osiągnie szczyt, to dopiero jest kąsek! Wystarczy wejść na popularne strony internetowe z wiadomościami. Gdyby jakiś kosmita zechciał dowiedzieć się czegoś o ludzkości, polskości i człowieku generalnie z tych stron, to by zgłupiał. I czasem, co może świadczy o tym, że jeszcze nie jest mi wszystko jedno, mam poczucie, że jestem jako członek wymienionych społeczności po prostu obrażana. Mój świat, mój kraj, moje człowieczeństwo z trudem budowane-wyglądają zgoła inaczej. Jest oczywiście zło, ale nie ono góruje.
Jutro jadę na zebranie kapituły nagrody Anody, „Powstaniec w czasach pokoju”, przyznawanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Dostałam do przeczytania ok.40 kandydatur. Co to za lektura! Postaci naszych braci i sióstr, zwykłych ludzi, którzy naprawiają, cerują, budują ten świat. A przecież to tylko ułameczek rzeczywistości. Każdy z tych życiorysów nadaje się na film dokumentalny. Oczywiście, nawet gdyby powstał choć jeden, puszczony byłby po północy. Bo bez ofiar w ludziach i świństw. Bo o dobru po prostu. Dlaczego uważamy, że dobro jest nudne i z zażenowaniem o nim mówimy? Ono wymaga walki.
Nad-obowiązkowo
Być dobrym, jak chleb św.brat Albert
Tam, gdzie nie ma miłości, dawajcie miłość, a znajdziecie miłość.św.Jan od Krzyża
„……powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
Idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza, Hektora, Rolanda
Obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź” Z.Herbert
Paul Gauguin-siostra miłosierdzia
