Przyjechał chór. Prawdziwy! Do nas, na to za….ie. Chór śpi u księdza proboszcza, bo u nas wszystkie miejsca zajęte. Chór ma średnio pewnie 22 lata, liczy sztuk 19, a przynależy do Centrum Myśli Jana Pawła II. No i chór pomyślał jak należy, zgodnie z myślą błogosławionego. A jak śpiewa! Też jak należy. Dzieciom niepełnosprawnym odśpiewał, jutro w kościele w Nagorzycach zaśpiewa i mieszkańcom oraz gościom w Jankowicach.
W takt tego śpiewu Tamarze, co to sobie sama wyznaczyła pilnowanie czystości łazienek i toalet w czasie obozu dzieciaków niepełnosprawnych – mycie kibelków zdało się poezją.
Bo od czystości owych przybytków zależy nasze miłosierdzie. Szefowa sięga po najwyższe laury. W Zochcinie kibelkowym jest ksiądz Jacek. Pilnuje i domywa. Oj, nie pchajcie się do szefowania we Wspólnocie. Skończycie z chlorem i szczotą w ręku, albo z nosem w pralce, jak Inżynier. Ja mam też swoją działeczkę-pranie z całego domu. Sprawiedliwość musi być.
Matka Teresa z Kalkuty, kiedy zajechała do jednego z państwowych szpitali na wschód od Polski, zakasała rękawy i na początek-z siostrami doczyściły łazienki. A było co robić!
Nad-obowiązkowo
Św.Katarzyna Laboure/1806-1876/-
całe życie zakonne pracowała jako prosta zakonnica, myjąc i karmiąc starych i chorych, łatając odzież, zajmując się kurnikiem, gotowaniem, praniem i sprzątaniem. Do jej śmierci tylko kilka osób wiedziało o łasce objawień, jakich doznawała. To jej Matka Boża przekazała prośbę o wybicie Cudownego Medalika i podała, jak ma wyglądać.Oczywiście władze kościelne z trudem przyjęły, ale w końcu przyjęły, prawdziwość tych objawień. Jeszcze za jej życia miliony ludzi zaczęło nosić ów medalik, a wielu doznało cudownych uzdrowień lub nawróciło się do Pana.
Jej ciało, nietknięte, spoczywa w kaplicy Sióstr Miłosierdzia w Paryżu, przy Rue du Bac.
