Na Titanicu mieli pieniądze i zdrowie i na niewiele się to zdało! To dzisiaj usłyszałam od Reni, zatem życzę wszystkim tego, o co modlił się młody król Salomon:
aby Pan dał każdemu z nas „serce pełne rozsądku”.
 A reszta jakoś się ułoży. Problem w tym, żeby o tę mądrość poprosić i nie ominąć jej obojętnie, kiedy się dostanie promyczek. Można wystawić buta na okno, może jutro rano ją tam znajdziemy? Oby znaleźli ją także ci, którzy mają władzę, jakąkolwiek władzę: rodzice, nauczyciele, młodzież, co może doprowadzić do szału dorosłych, a może z nimi współpracować, politycy, burmistrzowie i wójtowie, prezydenci i sprzątaczki, księża i biskupi, pani w urzędzie i pan doktor, pielęgniarka i szewc, co może mi zreperować buty albo zostawić mnie bosą. Władzę przecież ma każdy. I każdy może z niej uczynić dobry użytek dla innych. Bo władza to służba. Jako ludzie wolni mamy władzę nad swoim życiem.

Nad-obowiązkowo
 Kto bowiem strzeże ze skromnością kilku baranów pod rozgwieżdżonym niebem, jeśli uświadamia sobie swoją rolę, jest czymś więcej niż zwykłym sługą. Jest wartownikiem. A każdy wartownik jest odpowiedzialny za całe imperium.   A.de Saint – Exupery

  Mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach Boga. św. Paweł