
Jak wiadomo człek marznie bez względu na religię i rasę oraz narodowość, kiedy śpi na dworze lub w nieogrzewanym pomieszczeniu i temperatura spada poniżej 10 stopni./dla mnie granica to 25 stopni!/ I sobie jedna pani, ⇒Polka z Berlina wymyśliła „akcję śpiwór” i ludziska przynieśli w różnych miastach, więc berlińscy uchodźcy ciepło w plecki i pupcię będą mieli. Nasz Cezary z naszym Michałem pomkną część tego ocieplenia klimatu wokół uchodźców zawieźć, bo tym możemy się do akcji dołożyć wraz z 10 śpiworami i 50 parami nowych skarpet plus chusteczki do mycia w gratisie. Po krótkiej przerwie na Polski kochanie znów mi wraca sentyment do Ojczyzny. Oby na dłużej.
Drodzy Czytelnicy. To informacja, nie temat do dyskusji, więc oszczędźcie mi wysiłku kasowania niechętnych i złośliwych komentarzy. Mam sporo innej roboty, bardziej sensownej.
