Czasem trudno jest nam zrozumieć, że życie polega na ustawicznych wyborach, a wybór jednocześnie wiąże się z rezygnacją- z tego, czego nie wybraliśmy. Nie można mieć przecież wszystkiego na raz. Problem w tym, czym się kierujemy w naszych wyborach, a właściwie- kto nami kieruje lub komu pozwalamy się kierować. Pytanie fundamentalne. ![]() |
| św.Joanna Beretta Molla 1922-1962 |
„Naprawdę umiałaś cieszyć się tyleż radośnie co zwyczajnie urokiem gór i pokrywającego je śniegu, podróżami i koncertami, teatrem, dniami świątecznymi. Pokazałaś mi, że można do końca wypełnić wolę Pana i uświęcić się, nie rezygnując z pełni czystych i najlepszych radości, jakie ofiarowuje nam życie i otaczające nas stworzenie… Dałaś mi przykład, że można cieszyć się życiem i przyrodą, muzyką i teatrem, górami i podróżami, miłością i rodziną z umiarkowaniem. Dla Ciebie granice umiarkowania były jasne: wytyczało je prawo Boże i łaska Boża. Umiałaś być powściągliwa”./mąż Joanny-Piotr/
„Wszystkie rzeczy mają swój szczególny cel. Wszystkie rzeczy są posłuszne jednemu prawu. Wszystko rozwija się ku z góry ustalonemu celowi. Także dla każdego z nas Bóg wytyczył drogę, powołanie i podarował oprócz życia fizycznego, życie łaski. Przychodzi dzień kiedy zauważamy, że wokół nas są inne stworzenia i gdy zauważamy to poza sobą, nowe stworzenie rozwija się w nas. Jest święty i tragiczny moment przejścia z dzieciństwa do młodości. Stawiamy przed sobą problem naszej przyszłości. Nie mamy go rozwiązywać w wieku 15 lat, ale jest dobrze ukierunkować całe życie ku tej drodze, na którą Bóg nas wzywa. Od podążania za naszym powołaniem zależy nasze szczęście na ziemi i w wieczności”.„Co to jest powołanie? Jest darem Bożym, czyli pochodzi od Boga. Jeśli jest darem Bożym to powinniśmy się troszczyć, by rozpoznać wolę Bożą. Musimy wkroczyć na tę drogę: jeśli Bóg chce, nigdy nie wyważając drzwi, kiedy Bóg zechce, jak Bóg zechce”./Joanna Molla/
„Wszyscy na świecie pracujemy w jakiś sposób służąc ludziom. My lekarze pracujemy dla człowieka bezpośrednio. Obiektem naszych badań i pracy jest człowiek, który staje przed nami, mówi nam o sobie i prosi: „pomóżcie mi” i oczekuje od nas potwierdzenia pełni swojej egzystencji. Jezus powiedziałby nam kim jest człowiek: nie jest samym ciałem… W ciele zamieszkuje duch, który jest nieśmiertelny. Istnieje przepaść między ciałem i duszą: są to dwie istoty różne, lecz zjednoczone. Co powiedziałby nam Jezus? Musicie podjąć za wszelką cenę troskę o ciało. Bóg w ten sposób wszczepił pierwiastek boski w człowieczeństwo, że wszystko co robimy, przyjmuje najwyższą wartość. Dzisiaj, niestety powierzchowność wkrada się również w naszą pracę. Leczymy ciała, lecz niejednokrotnie bez kompetencji”. /Joanna Molla/

