myszy św.Marcina

Miastowi nie znają tego problemu. Zbliża się jesień i nasze siostry myszy wciskają się do domów każdą mysią dziurką. Duże i małe, domowe i polne, wygryzają ścianki gipsowe i ścielą …

czekanie

Wróciłam z Warszawy, co staje się powoli normą. To znaczy powroty, a w związku z tym wyjazdy, Przeziębieni są wszyscy, łącznie z kotem. Basen stanął i powolutku napełnia się wodą. …

pytania, pytania, pytania

Próbuję usystematyzować problemy i pytania. Można je podzielić na grupy. Choć są różne, to sprowadzają się do kilku podstawowych. Pierwszym z nich- fundamentalnym jest to właśnie, które postawiłam wczoraj.W nim …

bardzo ważnie pytania

Wiele ważnych pytań pojawiło się w ostatnich  komentarzach. Zacznijmy od najważniejszego. Czy obecność słabszych jest przeszkodą w rozwoju dla silniejszych?  Tak, jeśli rozwój traktujemy wyłącznie jako posiadanie coraz większej ilości …

ucieczka w doliny

Co może zrobić matka siedmiorga dzieci nie mająca mieszkania i żadnych na nie szans? Sama te dzieci wychowuje. Uciec w iluzję polepszenia swojego losu ofiarowaną przez pierwszą osobę, która przy …

powrót

Kilka dni nieobecności w domu w Zochcinie. Wszystko /prawie/ w porządku. 12 dzielnych mężczyzn ze Wspólnoty św.Jana Chrzciciela pchnęło wiele robót do przodu w ulewnym deszczu, braku prądu i wody. …

pomnik-hospicjum-sprostowanie

Wszystkich Przyjaciół i Czytelników informuję, że do informacji opublikowanej na Onecie, dotyczącej pomnika- hospicjum wkradła się nieprawda:1/niczego i nigdzie w sprawie krzyża nie podpisywałam. Moim głosem w dyspucie obywatelskiej jest …

siła miłości

Z wyżyn peruwiańskich gór powrót do rzeczywistości. Od soboty sprzątaliśmy magazyny pod transport z Holandii. Na szczęście spadła nam grupa 12 chłopa, liczba symboliczna. Przyjechali na rekolekcjo- roboty, ale chyba …

Peru cz3

  Na godzinę przed Isillumą czułem okropny ból w nodze, chiński plecak wrzynał się w barki, siniaki i bąble po komarach… Uff, na szczęście Isilluma pojawiła się zza zakrętu w …

Peru cz2

Rano modlitwa w kaplicy. Z Limy lecimy na południe, do Arequipa. Zgubiłem kartę pokładową, ale jakoś się zabrałem. Samolot ciasny, trzęsło. W Arequipa ruch na ulicach uporządkowany, taksówki zadbane. Dojechaliśmy …