Produkcja katolelementarza postępuje, chociaż natknęłam się na problem techniczny, do którego jestem za krótka. Może Leszek da radę. Łapiemy każdą bezdeszczową chwilę dla remontów, bo dwa dachy są odkryte. Wolę nie myśleć o stratach, ale nie ma wyjścia. Nie mamy na stanie samolotów rozpędzających chmury/ani odwrotnych, dla porządku/.
Zochcin żyje Euro, czyli na mszy świętej jest tylko ks.Jacek i ja. Artur też ogląda, a nawet na swoim telewizorze znalazł odpowiedni kanał, co stanowi miłą odmianę, bo jego ulubionymi kanałami są ….stacje arabskie, chociaż ostatnio złapał TV Watykan. Mam przegląd języków świata. Nie pozwala ściszyć.
Przetwórnia zaczęła dzisiaj sezon truskawkowy, chociaż drogie są bardzo.
Młodzi z problemami psychicznymi -to już chyba epidemia. Nie znam statystyk, ale widać wyraźnie, że doganiamy Zachód. Czy nie stawiamy im zbyt wysokich poprzeczek, albo inaczej, czy nauczyliśmy ich, że ich wartość jako ludzi nie zależy od tego, co zdobędą, tylko kim są?
Marzę o tym, żeby przynajmniej nasze domy były miejscem, gdzie ludzie czują się bezpiecznie. Co wcale nie oznacza, że tu nie trzeba się starać. Tylko o co innego niż proponuje świat. A że jest to interes nierentowny i trudny, to tłoku nie ma.

nieoczekiwane

Samotny ojciec,inwalida z dwuletnim dzieckiem. Do domu dla ofiar przemocy nie pasuje, dla samotnych matek też nie, pomoc społeczna wzrusza ramionami-nie mieści się gość w standardach- więc jego problem. Obywatel musi być standardowy i jeśli już ma problemy, to też standardowe, żeby się w odpowiednich rubrykach i statystykach zmieścił. W ten sposób stwarzamy świat bez zaskoczeń, zdziwień, nieoczekiwanych spotkań, jakie niesie za sobą słabość. I dobrze nam z tym do momentu, kiedy w nasze życie wejdzie nieoczekiwane: choroba, utrata pracy, kłopoty z dziećmi. Kiedy wypadniemy z rubryk – możemy otworzyć się na spotkanie Nieprzewidywalnej Miłości.
Nad-obowiązkowo
Gdyby Abraham wyrzucił za drzwi nieoczekiwanych gości, nie doczekałby się wymarzonego syna z Sarą. 

Bóg i Aniołowie z wizytą u Abrahama/de Gelder/

Panie Jezu, daj nam serce i oczy dzieci, abyśmy cieszyli się
wszystkim, co istnieje, aby zdziwienie nasze nigdy nie ustało. Abyśmy się nie
znużyli i nie popadli w nudę, obojętność i marazm. Napełnij nasze oczy swoim
światłem, nasze uszy swoim słowem, nasze ręce swoją delikatną dobrocią, nasze
serca swoją miłością uważną. Abyśmy dawali radość i uśmiech każdemu, kogo
napotkamy. Aby drogi nas wiodły do tych, którzy ustali w drodze. Ty sam patrz
przez nasze oczy i ukazuj nam nieskończoną drogę Twojej miłości.