Jola z Sylwią marzną na krakowskim rynku jeszcze jutro. Cóż, handel kiermaszowy to podstawa utrzymania bardzo wielu ludzi na świecie, zatem dzielimy ich los. I tu anegdotka: na początku dziewczyny wystawiły manekina- panienkę i ubrały w produkowane przez naszą szwalnię koszulki. Nie, żeby jakieś tam wyuzdane, Boże broń. Szybko zauważyły, że licznie odwiedzające kiermasz siostry zakonne omijały nasze stoisko szerokim łukiem. Zlikwidowały manekina i siostry zaczęły podchodzić i nawet kupować nasze przetwory. Oj, biedne są moje siostry w wierze, przechodząc obok sklepów z bielizną damską i męską.
Przypomina mi się historia opowiedziana przez jedną z sióstr Niepokalanek w szkole w Szymanowie. Dawno to było. Jedna z uczennic, na widok nóg schodzącej po schodach zakonnicy, a dziecko stało poniżej, więc widziało, o zgrozo, zakonne łydki, krzyknęła ze zdumieniem; „To siostra ma nogi!”. Zawinięte szczelnie w habit ciało jawiło jej się bowiem jako anielski bezkształt. .
Trzeba uważać na co się patrzy, ale bez pruderii. Majtki, koszule nocne i inne części garderoby to też ludzka rzecz. A jak do tego są ładne? Oczywiście inne dla młodej dziewczyny, inne dla małżeństwa, inne dla zakonnicy, bo poprzez rzeczy codzienne, w tym ubiór wyrażamy pewne sprawy. Można je tak zareklamować, żeby nie wzbudzić zgorszenia, a można oczywiście i z zakonnego habitu w reklamie zrobić porno.
Wyobraźcie sobie czasem minę sprzedawców, jak wchodzę do sklepu i kupuję męskie slipy. Dla Artura czy mieszkańców.
A pan Jezus chodził ubrany jak inni ludzie w tych czasach, jadł razem z nimi, miał zwykłe, ludzkie potrzeby. I nie trzeba habitu, żeby zostać świętym. W majtkach, oczywiście, a nawet w eleganckich koszulach. I z ludzkimi uczuciami przede wszystkim.
Nad-obowiązkowo
Kiedy pewien młodzieniec zachwycał się kształtem nóg Teresy z Avila, ta odparła: Proszę korzystać z okazji i patrzeć, bo niedługo przykryje je habit.
Św. Alfons Liguori, kiedy jeszcze jako człowiek świecki i znany prawnik chadzał do opery, nie zabierał okularów, żeby nie patrzeć na mocno rozebrane śpiewaczki. Też wyjście. Później jedna docenił damską przyjaźń i pomógł Marii Celeście w zreformowaniu Wizytek, a efekcie- w powstaniu nowego zgromadzenia-SS. Redemptorystek. Kobitka miała trudny charakter, ale to znosił.
Św. Bonifacy – benedyktyński misjonarz, wielki humanista, nie ukrywał miłości do Lioby- mniszki, która wspierała go w pracy misyjnej w kraju dzikich Germanów. Ich przyjaźń była tak głęboka, że św. Bonifacy prosił Liobę w liście, żeby zgodziła się być pochowana w jednym z nim grobie, aby razem doczekać zmartwychwstania.
św.Bonifacy, patron Niemiec, pochowany w końcu w tej samej katedrze w Fuldzie, gdzie jego ukochana przyjaciółka – św.Lioba
A św. Franciszka Salezego łączyła serdeczna i czuła przyjaźń ze św. Joanną de Chantal, mężatką i matką kilkorga dzieci. Wymieniali miedzy sobą nie tylko rady duchowe i praktyczne, dotyczące ich dzieł, ale także drobne prezenty, jako wyraz pamięci i miłości. On był biskupem, ona po owdowieniu założyła Zakon Wizytek.
