Tomasz, lat 20/młodość to jedyna wada, która przechodzi z wiekiem/, 2m wzrostu.
Wybrał się dziś wieczorem na stację benzynową, koło naszego domu na Łopuszańskiej, po picie. Idąca pustawą ulicą starsza pani, zobaczywszy wielkoluda, okazała niejakie obawy. Tomasz zagadnął, żeby panią uspokoić. Potem szli już razem. Okazało się, że pani będzie miała niebawem operację na raka. Wypytała Tomka o to, kim jest i co robi. Opowiedział jej o studiach i życiu we Wspólnocie. Obiecał modlitwę. Była ogromnie poruszona i wdzięczna. Każdy może być aniołem, nawet w ciemnej ulicy, po drodze na stację benzynową.
Nad-obowiązkowo
„Moje oczy, moje usta, moje ręce należą do Ciebie
Ta kobieta tak smutna naprzeciwko mnie
Oto moje wargi, uśmiechnij się do niej
To dziecko tak blade, że aż szare
Oto moje oczy, spójrz na nie
Ten człowiek, tak zmęczony, tak zmęczony
Oto moje ciało, żebyś mógł ustąpić mu miejsca
I mój głos, żebyś mógł powiedzieć łagodnie:
„Proszę usiąść”
Ten chłopiec tak nieznośny, tak głupi, tak trudny
Oto moje serce, żebyś mógł go kochać
Mocniej niż był kiedykolwiek kochany
Tam gdzie nie ma miłości
Dawajcie miłość, z znajdziecie miłość„*
M. Delbrel- o niej już było
*to powiedzenie św.Jana od Krzyża, kolegi św. Teresy z Avila.

