Kilka ostatnich dni, to dobrych kilka urągań i gróźb.To wielka tajemnica- ludzie, którzy dostali wiele od Pana Boga, poprzez innych ludzi oczywiście, nie zawsze potrafią zobaczyć owo dobro. Nie widzi się nic w ciemności. Trzeba zapalić światło. Przyzwyczajać oczy do światła tak, żeby na końcu życia, kiedy Pan Jezus wyjdzie nam na spotkanie, nie oślepił nas blask. Codzienne malutkie ćwiczonko: co dobrego mnie spotkało, co dobrego działo się wokół? To powoli przestawi naszą duszę na światło. Jeśli byli ludzie, którzy potrafili dostrzec i dawać okruchy dobra w piekle obozów koncentracyjnych, to my mamy wiele szczęścia, bo lekcja do odrobienia jest o wiele łatwiejsza. A może jednak nie? Bo na czarnym tle widać każdą jasną plamkę. A nasze tło jest białe. No, dla niektórych szare. Dla chorych, bezrobotnych, uzależnionych, pogubionych, przywiązanych do łóżek swoich albo cudzych, poprzez opiekę nad cierpiącymi bliskimi, porzuconych, ofiar cudzego alkoholizmu ……można by wymieniać. Znaleźć sens i na chwilę się uśmiechnąć. Życie z ludźmi, którzy nie liczą się w oczach świata wyostrza wzrok.Nie mają nic albo bardzo mało, a jednak …..pchają swój wózek i nie rozpaczają i nie jęczą.
Żyć bezinteresownie? Dla samego życia?
Józio się cieszy, bo mam 22 płyty z Bondem Starczy na 11 dni. Przydział-2 dziennie.Ksiądz Jacek nie spał całą noc.Modlił się o powrót chłopaka, który uciekł na wieść, że zostanie ojcem. Chłopak wrócił do dziewczyny. Ktoś chory ma się lepiej. Po wczorajszych opadach śniegu straty są u nas niewielkie. Miki kosi zawzięcie trawniki. Zygmunt z Kamilem zreperowali suszarkę do bielizny. W Jankowicach nikt się nie spił. Przyjaciele załatwili pieniądze na remonty w Brwinowie. Odezwał się inny przyjaciel, o którym myślałam, że nie żyje. Mieszka tysiące kilometrów stąd. Posadziłyśmy z dziewczynkami winorośl. A Leszek pali całe noce pod foliami, żeby nie zmarzły pomidory. Artur całe popołudnie wybierał się „na Szańską” czyli do warszawy na Łopuszańską. Więc go zgarnialiśmy z drogi, bo wędrował na piechotę przed siebie. W końcu Miki go przekupił …..hm stawka była wysoka. 8 komiksów. Ostatnio mój synek podbija cenę grzeczności. Cóż, inflacja.
Nad-obowiązkowo-Radość życia
P.Picasso
M.Lenoir
