Panie Grażyna i Magda- nauczycielki z Lublina, Kordian- kleryk tamtejszego seminarium, Ela ze Wspólnoty i Melinda- moja córka/znów podkreślam-przybrana/ – jako wychowawcy, organizatorzy, opiekunowie, kulturalno-oświatowcy i wszystko inne- obóz przeżyli. Dzieciaki i młodzież też, co widać. Było świetnie, wrócili opaleni. Brawo przede wszystkim dla młodzieży z Nagorzyc, a szczególnie dla Sebastiana, który był zawsze chętny do pomocy.
Jeszcze raz dziękujemy wszystkim ofiarodawcom i wolontariuszom. Bez was – nie byłoby tych zdjęć, wrażeń i radochy.
Nawiasem mówiąc, pani Grażyna dla siebie rezerwuje tylko tydzień nauczycielskich wakacji. Przez resztę czasu prowadzi kolonie dla tych, którzy , delikatnie mówiąc, zapłacić za wakacje nie mogą. Ta ekipa służy naszym dzieciom już trzeci rok z rzędu. Niestety Kordian niebawem zostanie księdzem i już nie będzie wolny. Kordianie, a może by tak repetować rok na studiach? /Niech mi Rektor Seminarium wybaczy!/.
