Dzisiaj było normalnie, czyli rano- konferencja, obiadek, adoracja, wizyta w Zochcinie. Tutaj też ks.Jacek odprawił Mszę Św., potem ja cosik powiedziałam i ekipa wróciła do Nagorzyc na kolację. Kasia-Klara nie mogła się oderwać od zochcińskich zwierzaków. A pomyśleć, że trzymamy je dla dzieci! Jutro rozjazd. Dziękuję wszystkim, którzy byli tak dobrzy, że poświęcili czas i przyjechali do nas. Młodzieżowa ekipa kręciła wszystkie konferencje kamerą. Trzeba to pokleić i puścimy na internet. Może komuś się nasze rozważania przydadzą. Ale to chwilę potrwa-opracowanie.
Pozdrawiam tych, co byli i tych co nie byli, ale może będą następnym razem. Powoli będziemy wracać do normalnego życia.
