Tak to się zbiegło, te dwa listy, a do tego widziałam kilka dni temu pewnego zmordowanego proboszcza, który biegł do domu późnym wieczorem, po całym dniu zajęć żeby…dorzucić do pieca CO. Jest sam na plebanii praczką, sprzątaczką, piecowym, kucharzem i do tego proboszczem, kancelistą, katechetą….

Myślę, że warto czasem wspomnieć, np. ks. Marka Szumowskiego /przypomniała mi dzisiaj Agnieszka/:
„Jeżeli jest ciemno, to nie narzekaj, że jest ciemno, ale zapal światełko tam, gdzie się da”
-To była jego dewiza życiowa. Zmarł na raka. Do końca choroby był aktywny- mimo wciąż słabnących sił. Myślę, że teraz równie pracowity w niebie…/Ela ze Wspólnoty/

Dodam, że do ostatniej chwili przychodził do Schroniska dla Chorych odprawiać Mszę Św.

Mieszkam już 35 lat w Holandii i mam prośbę,
Chodzi o modlitwę w intencji mojej parafii w Valkenswaard, która obejmuje 5 kościołów.
W tej chwili mamy tu wielki problem, bo nasz jedyny proboszcz odszedł na emeryturę w wieku 75 lat, a nowy ksiądz (cud, że się taki znalazł),  po 2 miesiącach próby chce też nas opuścić.
Sytuacja jest dramatyczna. Coraz mniej ludzi chce tu chodzić do kościoła  a w takiej sytuacji będzie jeszcze gorzej.
Gorąco proszę o modlitwę i serdecznie  pozdrawiam./list do mnie/

Traktujemy jako oczywistość, że są. Kaprysimy, narzekamy/czasem słusznie/, że są jacy są. Mają być dla nas i już. A co o nich wiemy? Czy czujemy się za nich odpowiedzialni? Czy raczej, jak dzieci, oczekujemy, że wszystko za nas załatwią, łącznie ze świętością, naszą, osobistą? 
A jak ich zabraknie? Nie chcę sprowokować dyskusji o kapłanach. Przetoczyło się ich ostatnio wiele. Martwię się o tych, którzy żyją w ogromnej samotności, w pojedynkę, na wiejskich parafiach i o tych, którzy w zapale organizacyjnym, otoczeni tłumem młodych i mniej, mogą się pogubić i często gubią w ludzkich relacjach. O tych, którzy służbę zamieniają na karierę i o tych, którzy pokornie służą, często kopani po kostkach przez braci i siostry w wierze. 
Martwię się o parafię w Valkenswaard, gdzie niebawem może nie być Mszy Św. i pozostanie pustynia duchowa.  
I mam robotę dla ks.Szumowskiego: proszę Cię, Marku, załatw w niebiańskich kadrach dobrego proboszcza dla Valkenswaard. Wiem, że to trudne, ale tak, po znajomości….






Nad-obowiązkowo


Panie, dziekujemy Ci za kapłanów z całego świata,
a szczególnie za tych, których stawiasz na naszej drodze.
Niech Twoja obecność w nich sprawi, że spotkanie z nimi
będzie spotkaniem z Tobą.
Odnawiaj w nich każdego dnia owe „Tak”, które niegdyś powiedzieli
i uczyń z ich wierności światło świata.
Boże miłości i czułości
zmiłuj się nad tymi, którzy czują się zranieni, zniechęceni. 
Pociesz chorych, starych i umierających.
Panie, naucz nas patrzeć na kapłanów,
spojrzeniem pełnym szacunku, wdzięczności i zrozumienia.
Pozwól nam zobaczyć w tych ludziach szafarzy
Eucharystii, którą żyjemy i tych, dzięki którym
przekazujesz nam Twoje miłosierdzie i przebaczenie.
Pozwól nam, tu, gdzie jesteśmy,
być skromnymi i pokornymi sługami, pracującymi razem z nimi
nad przyjściem Twojego Królestwa. 

Panie Jezu,
Ty wiesz, jak bardzo potrzebujemy kapłanów,
żeby móc wędrować do Ojca. 
Prosimy Cię
Wzbudź w Twoim Kościele licznych pasterzy według Twojego serca.

napisane w Wielki czwartek 2006 r na biurku ciężko chorego księdza w Belgii

Instrukcja obsługi-jak zostać kapłanem i czym to się je
Zaczęło się w Wielki Czwartek

Więcej w Katolelementarzu o sakramentach
WordPress plugin

Powered by Cincopa Media Platform for your website and Cincopa MediaSend for file transfer.