Polecam szczególnie wpis ks.Mietka Puzewicza. Nic dodać, nic ująć. Chciałoby się krzyknąć: Amen.
Czasem mam ochotę podzielić się z Wami chwilą ciszy. Nie jest o nią łatwo, w Zochcinie także, chociaż tu typowe, miastowe hałasy nie są znane. Telewizor z arturowego pokoju, traktor, maszyny, telefony o każdej porze dnia i nocy, 7 dni w tygodniu. Ciszę trzeba łapać jak spadające szklanki w czasie trzęsienia ziemi. O ciszę trzeba dbać. Nosić ją w sobie. Zanurzyć się w jej chwilach. Przystanąć i poczuć. Przed moim domem jest wielka przestrzeń. Wieczorem można spotkać tu ciszę. Trzeba wyjść na jej spotkanie. Po powrocie z ciszy hałasy świata nabierają sensu i właściwych proporcji. Jest muzyka, która nie przerywa ciszy, a do niej prowadzi. Są słowa, które nie przerywają ciszy, a do niej prowadzą. Są odgłosy świata, które nie przerywają ciszy, a do niej prowadzą. Posiedźmy sobie cichutko. A potem możemy prawdziwie spotkać ludzi.
Nad-obowiązkowo
Tsmindao gmerto: Święty Boże, Święty Mocny, zmiłuj się nad nami. Stara pieśń gruzińska.
Śpiew gregoriański
Śpiew ptaków
„Samotność, mój Boże,
nie oznacza, że jesteśmy sami,
lecz oznacza, że to Ty jesteś tutaj,
gdyż w obliczu Twojej obecności wszystko zamiera
i wszystko staje się Tobą.
Na cóż przydałoby się pójść na krańce świata
w poszukiwaniu pustyni?Na cóż przydałoby się wejść za mury,
które odgrodziłyby nas od świata,
jeśli Ciebie nie byłoby tam bardziej,
niż w odgłosach samochodów,
niż w tłumie o stu twarzach.
Być samotnym
nie znaczy przechodzić obok ludzi
lub ich opuszczać.
Być samotnym
to wiedzieć, że Ty jesteś wielki, mój Boże,
że tylko Ty jesteś wielki
iże nie ma zbytniej różnicy
między wielkością ziaren piasku i wielkością
zebranych istnień ludzkich.
Kiedy Mojżesz jeden jedyny raz spotkał Go,
krzak niewypowiedziany,
mógł powrócić do ludzi
niosąc w sobie niezmąconą pustynię.
Podobnie my
nie wypominajmy światu,
nie wypominajmy życiu,
że zakrywa przed nami oblicze Boga.
Nie jest ważne nasze miejsce w świecie,
Nie jest ważne czy jest zaludnione
czy opustoszałe,
wszędzie jesteśmy „Bogiem z nami”
wszędzie jesteśmy Emmanuelami.” M.Delbrel

