Mimo deszczu i kryzysu, niskich pensji, braku pracy, choroby, popsutego samochodu, nudnego polityka w telewizji, niezbyt mądrego kazania w kościele, dokucznej sąsiadki i awarii pralki oraz rachunków do zapłacenia- uśmiechnijmy się dzisiaj chociaż raz, no może dwa i powiedzmy z całego serca „dzień dobry” chociaż raz, no może dwa. To takie ćwiczenie na 3 Maja. Dla zaawansowanych i prymusów ćwiczenie dodatkowe: znajdź 3 powody, dla których fajnie jest być Polakiem i w Polsce mieszkać. A dla olimpijczyków: dzisiaj nie narzekamy. Ani na przypalonego kotleta ani na pogodę ani na Premiera ani na Kościół ani na dzieci, ani na teściową, ani na żonę/męża/, ani na pensję, ani na szefa, itd….Po prostu dzień bez narzekań. Dla pobożnych zaś ćwiczenie ascetyczne: podziękujmy Panu i Jego Matce za Polskę i Polaków. Tak z całego serca
I co? Od razu będzie….nie, nie lepiej, ale po prostu weselej.
Bo żyjemy w fajnym kraju.
A że wielkich, pełnych powagi słów dzisiaj będzie się lało wiele, to podaję materiały pomocnicze do śmiechu. Nie ma nic zdrowszego niż śmiech z samych siebie.
Kocham Polskę!.







