No i po imprezce, a było bardzo miło w gościnnych progach kawiarni Chatka i Impresji. Gościnni właściciele, młodzi pomagali.Piękna wystawa i piosenki i opowieści i żałujcie, że Was tam nie było.
A stareńki Papież, podobnie jak jego stareńki Poprzednik rzuca nam wezwanie Nowej Ewangelizacji. O co biega? Przecież myśmy krajem katolickim, to nie do nas Ojcze Święty. Czy aby?
I przyszło mi do głowy hasło: „zewangelizuj się najpierw sam”. To do mnie, nie do Papieża oczywiście. Oj, będzie bolało. Bo i posprzątać po sobie, i grzecznym być i bliźniego miłować i za nieprzyjaciół się modlić i na list odpisać i podzielić się tym, co lubię i uśmiechnąć do smutnego mimo bólu zęba i pozostać na ostatnim stołku. I jeszcze telefon odebrać, choć wiadomo, że pół godziny z głowy, ale rozmówca samotny i schorowany. Wszystko szare jak kościelna mysz. Ale owa myszka /znacie historię Angeliny Baleriny?/ siłą swoich marzeń może zostać baletnicą.
        

Kiedyś była taka moda na zbieranie dobrych uczynków. Obśmiana, bo jak wszystko, doprowadzona do karykatury jak w dowcipie o skaucie, co przeprowadzał tę samą babcię 10 razy przez ulicę, żeby zdobyć punkty. Dzisiaj dzieciaki latają z kartkami do księdza, żeby zdobyć wpis z zajęć pt.: Msza św. lub Różaniec. To zajęcia teoretyczne. Jak zwykle, brak ćwiczeń praktycznych. O babci, którą trzeba przez ulicę przeprowadzić nikt im nie mówi. I o innych dobrych uczynkach też nie. Ja przynajmniej nie słyszałam od lat homilii o tym, że -tak po prostu- Chrześcijanin to przede wszystkim człowiek dobra. A Panu Bogu zamiast walenia się po głowach Jego Synem /na Krzyżu oczywiście/ – można by przynieść zeszycik z wypisanymi odwiedzonymi samotnymi  staruszkami, telefonami do starych rodziców i podniesionymi z podłogi śmieciami. Najlepsze wpisy w rankingu to, rzecz jasna, podanie ręki wrogowi lub nie-przyjacielowi. Dla dzieci zeszyciki malutkie, dla dorosłych zeszyty formatu A4.

   PS- buszując po internecie znalazłam rodzynek.   I dowiedziałam się, że 19 maja jest dniem dobrych uczynków. Uff, siedem miesięcy i trzy dni  luzu.

Nad-obowiązkowo
Człowiek jest wielki w rzeczach krańcowych: w sztuce, w miłości, w głupocie, w nienawiści, w egoizmie, a nawet w ofiarności – ale światu najbardziej brak przeciętnej dobroci. Erich Maria Remarque (Paul Remarque)

Kiedy widzisz dobrego człowieka, staraj się go naśladować. Kiedy widzisz złego człowieka, zastanów się nad samym sobą.Konfucjusz