kaczka z jabłkami-pomarzyć możnaskrót tej historii -kliknij
Od wczoraj walczymy z powodzią. Jabłek. 10 ton do rozdania. Idzie mam całkiem nieźle, mimo, że „rynek” czyli organizacje i instytucje pomocowe są już „zajabłkowane”. Docieramy więc do tych, do których one nie dotarły. Do akcji włączani są sołtysi, którzy rozwożą do rodzin we wsi. Wbrew pozorom tu się owoców wiele nie jada, bo drogie, a nie wszyscy mają sady. Gdyby nie wiadome okoliczności, to najprościej by było zmienić stan skupienia i sfermentować. Przez najbliższy czas będziemy wymyślać 100 potraw z jabłek. Bo poza nimi nadal z Banków Żywności nie mamy wielkiego pożytku. Gdyby tak do jabłuszek ryż albo makaron i cukier dorzucili! Mąką też nie pogardzimy, to szarlotkę się upiecze. Nie mówiąc o kaczuszce. Jak wiadomo, choć mają /oprócz kaczki/, to dorzucić nie mogą. Czyli owe dodatki to już we własnym zakresie. A każdy mieszkaniec obowiązkowo po 5 jabłek dziennie w ramach solidarności z polskimi producentami i walki o pokój u sąsiadów. I tak biblijne jabłko- powód naszej grzesznej kondycji skutkującej wojnami staje się jabłkiem pokoju.
Grypa żołądkowa kładzie pokotem dorosłych i dzieci. U nas wydanie wymiotne, inni mają odwrotnie. Jednego z chłopaków, co miał jechać po zakupy złapało tuż przed wejściem do kabiny samochodu. Nowego! Ufff!
Pralka dowieziona ze skrzynką jabłek w pakiecie. Kobieta szczęśliwa. Nie musi prać w rękach po pięciorgu dzieciach i schorowanej matce. Niestety nasze stare Franie odeszły do lamusa i obecnie owe urządzenia są z plastiku, made in China, ale może wytrzyma jakiś czas. Teraz trzeba będzie myśleć o doprowadzeniu wody. Wybieram się do Władzy lokalnej w celu negocjacji. Chłopaki jak zobaczyli chałupę to się za głowę złapali. A widzieli już parę i remontowali. Cóż, skoro to zabytek – nie możemy nic zrobić. Może jak by wpisać na listę UNESCO, to by się coś ruszyło.
Artur na tle samochodu
nasze kwiatki- autor Artur
nasze podwórko-autor Artur
samochód „Bratka”/Janka/-autor Artur
Artur odkrył aparat fotograficzny w swojej „tabletce”, czyli tablecie i namiętnie robi zdjęcia. Wychodzi na drogę, zatrzymuje samochody i pstryka. Na szczęście u nas ruch nieduży, ot, jeden samochód na godzinę albo i nie. Jemu też trzeba robić zdjęcia, koniecznie z samochodem w tle. Dzięki temu rusza się z domu po zimowym zaleganiu. Ruszmy się i my, z tabletem lub bez, bo to już trzeci tydzień Wielkiego Postu. Na dzisiejszej mszy św. ks.Jacek zapytał:”Czy jesteśmy trochę lepsi niż 2 tygodnie temu?”
Nad-obowiązkowo
Nie wystarczy jeść jabłka, żeby stać się człowiekiem pokoju.
Modlące się ręce-rzeźba stoi przy wejściu na teren Oral Roberts Unversity w Tulsa, Oklahoma
O człowiecze! Naucz się pokory Chrystusa, a Pan da ci poczuć słodycz modlitwy. Jeśli szukasz czystej modlitwy bądź pokorny, bądź trzeźwy, spowiadaj się uczciwie a modlitwa cię pokocha. Bądź posłuszny, poddaj się autorytetom, bądź zadowolony ze wszystkiego, a twoja dusza oczyści się z próżnych myśli. Pamiętaj, że Pan cię widzi i lękaj się zranić twojego brata;nie osądzaj go, nie zasmucaj go, nawet wyrazem swojej twarzy, a Duch Święty będzie cię kochał i pomoże ci we wszystkim.
Duch Święty jest jak matka pełna czułości. Jak matka kocha swoje dzieci i chroni je, tak Duch Święty nas ochrania, przebacza nam, uzdrawia, poucza i daje nam radość. Ducha Świętego poznajemy w pokornej modlitwie.
Kto miłuje swoich nieprzyjaciół pozna szybko Pana przez Ducha Świętego; ten zaś, kto ich nie miłuje, nawet nie chcę pisać na jego temat! Ale współczuje mu, bo sam żyje w niepokoju, sprawia cierpienie innym i nie pozna Pana.
Kościoły są nam dane dla modlitwy. Tutaj odprawia się liturgię. Ale nie możesz zabrać kościoła ze sobą, nie zawsze masz pobożne książki, a modlitwa wewnętrzna jest zawsze z tobą. W kościele celebruje się służbę Bożą i Duch Święty jest obecny; ale najlepszym kościołem Boga jest dusza. Dla tego, kto modli się w duszy świat cały staje się świątynią. Ale to nie jest dane wszystkim./św.Sylwan z Góry Atos/