blog siostry Małgorzaty
co widać z okna biedaków
zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

nowy numer telefonu do schroniska dla chorych Betlejem w Warszawie, Gniewkowska 50
+48 502 024 754

rekolekcje akademickie Dominikanie

święty na dzisiaj
24. św. Antoni Maria Claret, biskup bł. Jan Wojciech Balicki, prezbiter bł. Kontard Ferrini bł. Józefina Leroux, dziewica i męczennica św. Alojzy Guanella, prezbiter

Artur

Mój przybrany syn Artur jest upośledzonym umysłowo autystykiem. Pewnie gdyby jego matka zrobiła 23 lata temu badania prenatalne, nie byłoby go na świecie. Społeczeństwo nie ponosiłoby kosztów jego szkoły specjalnej, leczenia z padaczki, zresztą bezskutecznego, a teraz renty socjalnej.
Artur   w atakach złości potrafi  zdemolować mieszkanie, powrzucać do butelek po pepsi wszystko, co da się tam wepchnąć, zamknąć w samochodzie jedyne kluczyki, pociąć na kawałki każdy przedmiot akurat nam potrzebny. Właściwie nie mówi.
Artur potrafi kochać. Kiedy nadchodzi wieczór Artur czeka z niecierpliwością aż się położę. Czasami biedak musi czekać do późna w nocy.Wtedy przychodzi czas na niego.Wszyscy mądrzy, którym poświęcam cały dzień wyszli. Nareszcie możne o mnie zadbać. Wyciąga spod poduszki książkę, którą lubię i której przez cały dzień

czytaj dalej...

czy świat stał się lepszy?

Pobudka o 6.45. Całą noc pies szczekał jak oszalały, dopiero po drugiej wstałam i zagoniłam go do budy. Zadowolony ze zwolnienia z obowiązku szczekania westchnął teatralnie i usnął. Ja też. Bez westchnienia. Pobudka o 6.30. O 7 pracownicy biorą klucze z mojej kuchni, bo tylko tu nie giną. Biegiem do Nagorzyc włączyć piec CO, żeby dzieci w przedszkolu miały ciepło. Ksiądz Jacek wyjeżdża walczyć z urzędami o pieniądze na utrzymanie samotnej, zaburzonej psychicznie matki. Wracam z Nagorzyc -zwycięstwo. Piec działa i udało mi się go zaprogramować. Zresztą i tak piece CO psują nam się tylko w nocy z soboty na niedzielę.Chwila w kaplicy i atak telefonów i sekretarki z papierami do podpisów. Telewizja kręci o ekonomii społecznej w przetwórni.Pracują sprawnie,bo

czytaj dalej...

władza i słuzba

Jezus do Piłata: „Nie miałbyś władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry.”Ciągle musimy sobie przypominać te słowa. Od naszych decyzji zależy los, a czasem życie człowieka słabego, chorego, niezrównoważonego. Walka o władzę toczy się czasem w naszych domach. Kucharz to świetne stanowisko, bo może dać lepszy kąsek, więc stwarza sobie dwór uległych. Dlatego często wymieniamy kucharzy. Ktoś, kto wydaje odzież też z czasem myli porządek i zachowuje się jak pan i władca. Tego nie lubię, dam  mu gorsze, a kumplowi lepsze.Następnym razem staraj się, żebym cię polubił, to będziesz miał więcej.
Kiedyś w naszym domu w Zochcinie mieszkańcy się zbuntowali i stwierdzili, że pan Wojciech, inżynier rolnik, który jest odpowiedzialny za całe gospodarstwo i budowy jest niepotrzebny.

czytaj dalej...

wielki brat

Niedawno do naszej noclegowni dla kobiet przyszła pani. Spędziła tam bodaj jedną noc. Okazało się, że to była przebrana dziennikarka. Taki teatr wzbudza mój sprzeciw z kilku powodów. Może to zabawne być nędzarzem na jedną noc, ale już mniej- na dłużej. To tak, jakby udawać, że się ma raka i obserwować reakcję otoczenia. Ponadto podstawową zasadą ludzkich relacji jest prawda. Nasze mieszkanki rozmawiały między sobą swobodnie, zatem pani redaktor nadużyła ich zaufania. Ona wiedziała kim one są, a one nie wiedziały z kim rozmawiają. Pani redaktor- radzę na dłużej zostać bezdomną, przeżyć tę „przygodę ” na serio.Zostawić rodzinę, mieszkanie, posadę. Żyć w niepewności co do jutra. Wtedy będzie pani miała prawo rozmawiać z naszymi mieszkankami. i je oceniać. I więcej

czytaj dalej...

cerowanie Świata

 notatki z tego bloga

Dobro jako choroba zakaźna

kontynuacja wpisów z lat 2012-2014 

sposób na cholernie szczęśliwe życie

wywiad z B.Strzelczykiem i P.Żyłką

Odłóż tę książkę i zrób coś dobrego

rozmowa z B.Strzelczykiem i P.Żyłką