co widać z okna biedaków
zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

WIADOMOŚCI 40 info za 2017 rok

święty na dzisiaj
23. św. Józef Cafasso, prezbiter
Nasza Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia 
potrzebuje Twojego wsparcia
KRS 0000132424
1% Twojego podatku zamieniamy na 100% dobra

znowu przerwa

Tym razem do poniedziałku. Wyjazdy i rekolekcje. Popsuł się licznik odwiedzin, więc pewnie już tak zostanie na 9384 do końca świata, bo nie mam anioła od liczników internetowych. Wszystkich serdecznie pozdrawiam. s.M

czytaj dalej...

Tomek

Przywieźli go do Zochcina starsi ludzie z południa Polski. Spotkali Tomka na ulicy, brudnego, głodnego. Domyli, ubrali w ładne rzeczy, wynajęli pokój, bo nie mieli warunków w domu. Kiedy Tomek trafił do szpitala, odwiedzali. Przed przyjazdem do nas kupili całą wyprawkę. My doleczyliśmy Tomkowi pogruchotaną w czasie próby samobójczej/ nie wiem nawet gdzie/ nogę, tygodniami woziliśmy do lekarzy, żeby uzbierać dokumentację do renty, która mu się należy. Ale Tomek sobie poszedł i nie zdążyliśmy renty załatwić.Od czasu do czasu mamy telefony od dobrych ludzi, którzy przygarniają Tomka, opierają, karmią. A on zawsze im mówi, że nic, tylko chce wracać do nas, tylko pieniędzy na podróż potrzebuje. Więc mu dają i za jakiś czas mamy telefon…..Historia się powtarza.
Tomek był wychowankiem

czytaj dalej...

św.Mikołaj

Impreza była na sto fajerek. Prawie trzydziestka dzieci świętowała patrona od radości.W naszej świetlicy w Nagorzycach. Mamy upiekły ciasto, były tańce, konkursy i malutkie prezenty dla każdego. Bez składek, na które części rodziców po prostu nie stać. Pani Ewelina ochrypła od przekrzykiwania dzieci – robiła za wodzireja, ale żyje. A w sumie tak niewiele było trzeba-trochę chęci i pracy, w tym kilkorga młodziutkich wolontariuszek. Tak, mamy już wolontariuszy! Wystarczy zapalić światełko, a zabłyśnie słońce. Przy okazji okazuje się, ile talentów mają te dzieciaki, dotąd pozbawione możliwości ich rozwoju i pokazania.
Tradycyjne szkolne Mikołajki. Składka lub granica wzajemnie dawanych prezentów to na ogół 20 zł. Dla rodziny żyjącej za kilkaset złotych miesięcznie, mającej 3 dzieci, 60 zł stanowi dużą sumę.Bywa, że

czytaj dalej...

niespodzianka

Właśnie postanowiliśmy z Tamarą i jej mężem, Wojtkiem, że ten weekend to już na pewno spędzimy na odpoczynku, modlitwie i z dziećmi. Wobec tego wieczorem jedna z mamuś oddała się oglądaniu telewizji zostawiając niespełna dwuletnie dziecko samo i owo dziecko ćwicząc zwisy oberwało kaloryfer w domu dla matek. Bogu dzięki, że kaloryfer spadł obok, a dziecko nie połknęło jakiejś zabawki, których pełno rozsypane było na podłodze.  Nasz anioł od CO będzie miał co robić w poniedziałek. Na razie zawieźliśmy kilka elektrycznych grzejników i mam nadzieję, że się dzieci nie pochorują. Dopiero co skończyły jedną serię chorowania. No cóż, wydawało mi się, że prawie dwudziestoletnie doświadczenie nauczyło mnie przewidzieć wszystko: obrywanie umywalek, tłuczenie zlewów wiadrami, przecinanie węży od pryszniców, wkładanie zamrożonego

czytaj dalej...

cerowanie Świata

 notatki z tego bloga

Dobro jako choroba zakaźna

kontynuacja wpisów z lat 2012-2014 

sposób na cholernie szczęśliwe życie

wywiad z B.Strzelczykiem i P.Żyłką

Odłóż tę książkę i zrób coś dobrego

rozmowa z B.Strzelczykiem i P.Żyłką