zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Imprezowanie autystyka a kaszanka w piątek

Imprezowanie autystyka a kaszanka w piątek

Imprezowanie autystyka trwa długo. Zaczęliśmy w poniedziałek od nieudanej wycieczki do Bałtowa/park rozrywki/, bo okazało się zamknięte. Obiecane “Artur bawić”, powtarzane w kółko w samochodzie nie wypaliło. Narada z Mikim i Tomaszkiem jako obstawą i jazda do lokalnej, ostrowieckiej galerii, gdzie książek nabyliśmy tym razem trzy!!! i lodów pełny brzuch. Wszystko sponsorowane. Jak szaleć, to szaleć, więc zahaczyliśmy o McDonalda, gdzie synek ukradł ze stojaka Wyborczą /dorzucili się do prezentów/, a żeby nie było za dobrze, to kolejną godzinę spędziliśmy w samochodzie czekając na spóźniony mocno autobus z wujkiem, czyli Grzegorzem, który ze Szwecji wracał. Wtorek jakoś przetrwaliśmy z żądaniem powtórki poniedziałkowych rozkoszy. Wtorek to u nas dzień zaopatrzenia domów, wszyscy w rozjazdach, więc na rodzinną uroczystość trzeba było czekać do środy. Chociaż Janek wpadł z Warszawy i 2 ręczniki ze słoniami dostarczył, co na chwilę zaspokoiło niecierpliwość. W środę od rana Pipi peklowała karkówkę. Tomasz ze mną i Hrabią pognał świtem do kieleckiej cukierni po tort bezowy. Pani w cukierni lekko uniosła brwi, kiedy prosiłam o stosowny napis “Sto lat Świrusowi”, ale wykonała ze zrozumieniem, bo Świrus wyciągał już łapki po paczkę. Niósł do samochodu jak relikwię z pełnym rozeznaniem, że tort jest przystawką do “lezentów”. Goście dopisali, czyli cały nasz rodzinno-wspólnotowy klan, księża kręcili się “na obsłudze”, a nasz Jubilat nie był w stanie lezentów sam do domu zanieść. Takich urodzin nawet książęta nie mają. Stuknęło Arturowi lat 32, co oznacza 29 lat naszej wspólnej wędrówki przez życie. Dziękuję Ci, Arturze, że jesteś.

Nie-autystyków życie biegnie w zawrotnym tempie. Ciągły ruch tam i z powrotem do Krakowa, gdzie kończymy bez końca. Ale w sobotę otwieramy i pewnie jeszcze długo będzie docieranie.

I nowa robota rozpoczęta. Dach na domku pani z niepełnosprawnym synem już nowiutki, zaczynamy hm….właściwie budowę, bo chałupka ledwie, ledwie się trzyma. Tu przydaje się reguła św.Franciszka: “W przypadkach trudnych bracia robią co mogą”.

Wylewka pod windę dla nie pełnosprawnego Grzegorza zrobiona. Pomiędzy jazdami do Krakowa Kazimierz zdążył to zrobić, bo czas nagli.

W Medyni domek starszej pani już właściwie gotowy. Meble tylko musimy zwieść. Wpadłam tam z Mikim, kocham ten malutki dom i wróciłam z wiadrem grzybów uzbieranych przez Chłopaków.

Do Brwinowa zawitał transport ponad setki paczek z dobrościami wszelkimi. Dwaj Tomasze- Kaczyński i Laskowski to zorganizowali. Dziękujemy.

Cud jakiś chyba, bo prawdopodobnie uda się skompletować personel pielęgniarsko-opiekuńczy do warszawskich domów. Na razie na ratunek Reni pojechał z Zochcina Tomasz, który oprócz polityka społecznego jest ratownikiem medycznym i pazurów poobcinał oraz wykąpał i poopatrywał wiele. U nas ludziska -co jeden, to bardziej schorowany- jak nie fizycznie, to psychicznie słaby, a najczęściej dwa w jednym. Zdaje się, że licencjat z polityki społecznej nie uratuje go przed kursem z organizacji pomocy społecznej, niezbędnym do bycia kierownikiem schroniska dla ludzi bezdomnych./koszt od 3 tys. zł/. A sama go na te studia nakłaniałam, przewidując, że system będzie wymagał papierka do pomocy naszym bezdomnym braciom. Jednak, jak widać, system jest cwańszy. Bogu dzięki karczmarz w Betlejem nie musiał się wykazać takowym, kiedy otwierał drzwi, a potem udostępniał stajenkę Świętej Rodzinie. Z pewnością nie spełniała standardów. Podobnie, jak gospoda, w której dobry Samarytanin ulokował ofiarę zbójeckiej napaści, a także  jak chałupka, którą remontujemy, w której mieszkała uboga kobieta z niepełnosprawnym synem i wiele innych domów, które naprawialiśmy.

Każda epoka ma swoje ewangeliczne wyzwania. Ubogich mieć będziemy zawsze wśród nas, póki ten świat nie zostanie ostatecznie przemieniony przez Miłość. Kiedy to nastąpi? Każda najmniejsza cząstka dobra czas ten przybliża. Czy wyzwaniem współczesności nie jest spotkanie? System jest pokusą, którą możemy zechcieć zastąpić braterstwo  i odpowiedzialność za innych, za świat. Jakoś mi się wydaje, że u św.Piotra kryterium oceny wymknie się systemom. Nawet tym, z pozoru “katolickim”, jakie usiłujemy stale wdrażać, żeby poczuć się bezpiecznie. Nie ilość karteczek od spowiedzi czy liczba piątków, w których zjedliśmy kaszankę będzie ważna. I głębokość przyklęku. Może liczba uśmiechów Arturów będzie się liczyć? Chyba, że się mylę.

Nad-obowiązkowo

Niech się nikt nie obraża. To żart!

Para narzeczonych ginie na parę dni przed ślubem w wypadku. Oboje stając przed św.Piotrem pytają: “Czy można wziąć ślub w Niebie?” Święty się zafrasował, ale poprosił, żeby poczekali. Mijają tygodnie, młodzi wciąż siedzą przed bramą i czekają. Wreszcie pojawia się Piotr z odpowiedzią: “Tak, można”. Wówczas pada kolejne pytanie: “Czy można w Niebie wziąć rozwód?”. Święty Piotr robi się czerwony ze złości.
“Kilka tygodni szukałem księdza, żeby odpowiedzieć na pierwsze pytanie. Nie mam czasu na szukanie miesiącami prawnika.”

Zmarły staje u bram św.Piotra. Ten mu objaśnia:
“Tutaj są takie zasady: Potrzebujesz stu punktów, żeby wejść. Powiedz mi o swoich dobrych czynach, a ja powiem, ile za to jest punktów.” 
“Dobrze”, mówi człowiek. “Byłem szczęśliwie żonaty z tą samą kobietą przez 52 lata i nigdy jej nie zdradziłem.”
“Wspaniale”, mówi św.Piotr. “Dwa punkty.”
“Hmmm, mówi człowiek. Wygląda na trudniejsze zadanie niż myślałem. Zatem, chodziłem regularnie do kościoła, byłem wolontariuszem w więzieniu i tam ewangelizowałem przez 25 lat.”
“Brawo, trzy punkty”, wykrzykuje św.Piotr.
“Tylko trzy punkty” denerwuje się mężczyzna. “Wygląda na to, że można się tu dostać tylko z Łaski Bożej”
“Bingo! Sto punktów i wchodź.” odpowiada św.Piotr. 

 

15 Responses to Imprezowanie autystyka a kaszanka w piątek

  • Cudowne miejsce i ludzie.

  • Zawsze powtarzam tu, że siostra jest narzędziem w rękach Boga

  • Wszystkiego najlepszego dla Artura!!!

  • Kocham siostry poczucie humoru! <3 Podziwiam hart ducha! <3 Wielu łask życzę dla Was obojga <3

  • Wszystkiego najlepszego dla Artura!Największym prezentem dla niego jest Siostra bo najważniejsze to mieć przy sobie kogoś kto kocha pomimo wszystko

  • To jedyny blog, jaki prenumeruję w Internecie. (żona też od razu go zaprenumerowała 🙂 ) Jedyny w moich oczach wartościowy i mówiący o prawdzie i sprawach ważnych. I bardzo się cieszę z niego i że go przypadkiem znalazłem. Pracowałem kiedyś kilka miesięcy jako pomoc nauczyciela w klasie autystycznej. To była dla mnie ciężka próba. Z całego serca chciałbym napisać to, co mówię co dzień wieczorem córeczce i naszej małej Rodzince. Niech Was Pan Bóg błogosławi i strzeże a Aniołowie Boży mają Was zawsze w swojej opiece. Trudno jest w tej gonitwie i zabieganiu “zwyczajnego” człowieka, tym świecie, zdobywać każdego dnia choć ułamek punktu u Pana Boga. Tak czasem czuję. Twoje Siostro słowa pokazują, że nie tylko szumne akcje, wielkie sprawy, ale codzienna mrówcza praca ma Sens i znaczenie. Każdy dobry drobiazg mały i duży. Może mały w ludzkich oczach a ogromny w Bożych. Mówię tak, bo większość mojego czasu poświęcam na opiekę nad córeczką, na dom, zwykłe sprawy. Takie niewidoczne rzeczy. 🙂 Dzięki temu blogowi Wasze niewidoczne sprawy stają się choć odrobinę po ludzku widoczne. I cieszą serce i duszę.

    PS: Jako z zawodu informatyk podpowiem, że warto byłoby zainstalować certyfikat SSL (np darmowy Let’s Encrypt) na serwerze WWW bloga. Można to ręcznie co 3 miesiące robić, albo na niektórych serwerach jest to automatyczne. W tym momencie strona jest oznaczona jako niezabezpieczona, lub niebezpieczna. Zresztą widzę, że sytuacja jest bardziej skomplikowana, bo certyfikat jest, ale na inną domenę (strona o Linuksie). Warto o to kogoś zapytać, czy da się to zmienić. Tak tylko podpowiadam. Można to zostawić, jak jest. Działa a to najważniejsze 🙂

    • No i wreszcie wiem co się liczy i kto ma klucze…

      • Dziękuję za komentarz. Niestety nie wiem, jakie intencje za nim stoją, bo jest bardzo enigmatyczny. Z Bogiem. Wszystkiego dobrego 🙂

    • Mamy wykupiony certyfikat na stronie sklepu. Mało się na tym znam. Czy Pana zdaniem powinien być na blogu? Tu raczej nie podaje się danych. Proszę o radę. Pozdrawiam.

      • Strona nie jest szyfrowana, więc wyświetla się na czerwono (Chrome) jako Niezabezpieczona z znakiem z wykrzyknikiem. To może u niektórych choćby nieświadomie budzić złe odczucia. Tak mi się wydaje, psychologiem nie jestem. W Firefoksie i pewnie innych przeglądarkach tego nie ma, dopiero trzeba kliknąć, by się to wyświetliła informacja na czerwono. Dodanie certyfikatu (choćby Let’s Encrypt, czyli darmowego) i przejście na stronę szyfrowaną (https z przodu) mogłoby po jakimś czasie polepszyć, choć trudno powiedzieć w jakim zakresie, pozycję strony w wyszukiwarkach. W teorii więcej osób mogłoby tego bloga znaleźć, a uważam, że warto 🙂 Moim zdaniem jeśli dodanie certyfikatu miałoby kosztować i to sporo zazwyczaj, to lepiej wydać to na coś dobrego. Ale jeśli serwer umożliwia automatyczne odnawianie co 3 miesiące darmowego certyfikatu Let’s Encrypt, to możnaby to przeprowadzić i mieć certyfikat bez żadnych kosztów. Wymagałoby to tylko odrobinę konfiguracji WordPressa, ewentualnie drobnej zmiany na serwerze z katalogiem wersji szyfrowanej i zmianę jednego pliku by kierowało http na stronę z https. Być może nawet prościej. Ewentualnie jeśli można by za małą kwotę dodać tę funkcję do Państwa wykupionego serwera (jeśli nie posiada) i to wprowadzić, to myślę, że warto.

        • Serwer jako taki ma to. Niby wprowadziłam ten bezpłatny, ale nie działa. Przynajmniej na razie. Zobaczymy. Pozdrawiam

          • Założyłem darmowe konto na 14 dni w tej firmie hostingowej, by to sprawdzić. Jest tak samo, jak na moim, bo to standardowy DirectAdmin. Można sprawdzić parę rzeczy. Po pierwsze w Zarządzaniu domeną wejść w domenę i zaznaczyć SSL i wybrać niżej: Użyj symbolicznego linku z katalogu private_html… Wtedy witryna (to samo) będzie dostępna i z http i z https z przodu. Inaczej trzeba by kopiować zawartości katalogów. Teraz wygląda, że jest wybrana druga (wyżej) opcja, bo treści się różnią. Albo nie jest zaznaczony SSL. Nie wiem, czy subdomena siostramalgorzata w panelu jest wprowadzona jako stricte subdomena (dostępna z subdomen chlebzycia.org), czy jako “jakby” osobna domena dostępna od razu po wejściu do DirectAdmin lub w Zarządzaniu domenami. W wersji darmowej na 14 dni certyfikaty nie działają, więc nie mogę za dużo sprawdzić. Jeśli jest dostępna w subdomenach, a nie w domenach, to certyfikat można spróbować wystawić na (w polu na domene): *.chlebzycia.org, chlebzycia.org, lub wpisać osobno po przecinku drugi adres (oba naraz z przecinkiem). Nie wiem, czy zadziała, ale powinno. Wtedy i domena główna i wszystkie subdomeny będą mieć certyfikat i da się wejść po https na obie strony. Jeśli po wpisaniu https://http://siostramalgorzata.chlebzycia.org wejdzie wtedy strona normalnie i nie będzie info, że jest Niebezpieczna, czy niezabezpieczona, to znaczy, że się udało. Wtedy trzeba koniecznie zrobić backup obu stron na wszelki wypadek i wejść po https w administrację obu WordPressów i dodać w obu np dodatek “Really Simple SSL”. Powinien załatwić wszystko sam.

            A najłatwiej znaleźć kogoś, kto to wyklika. Myślę, że sporo osób wie, jak to zrobić. Wszystkiego dobrego.

            • Piotrze, nie bardzo rozumiem w czym problem. Większość witryn na które wchodzę ma status “niezabezpieczona”, czyli taki jak status bloga Siostry. I prawdę pisząc, nie widzę sensu zabezpieczania, w sytuacji, gdy nie ma tutaj potrzeby podawania swoich osobistych danych osobowych ani żadnych innych newralgicznych danych.

            • Spoko Fizyk… Sam często łamię zasadę, którą wyznaję: lepsze jest wrogiem dobrego. To, co napisałem w pierwszym komentarzu w PS wyszło samo. Tak, jak teraz i wtedy, wpisując komentarz w Chrome wyświetla mi się przed nazwą strony Czerwony znaczek ostrzegawczy z wykrzyknikiem i napis na czerwono Niezabezpieczona. Ciężko to mi przeoczyć. Ja też uważam, że najważniejsza jest treść a nie forma, czy technika. Ale zapytany staram się pomóc na tyle na ile mam czas i wiedzę. Nie jestem w tym specjalistą, nigdy zawodowo nie tworzyłem stron. Ze względów zdrowotnych też już od lat nie pracuję w zawodzie.

              Widać wchodzimy na inne strony, bo pewnie około 95% z tych na które ja wchodzę, ma SSL. Od wprowadzenia Let’s Encrypt liczba tych z tym certyfikatem rośnie lawinowo. I nie mówię o stronach sklepów (Ci nie używają Let’s), tylko forów, blogów, wydawnictw, gazet i wszystkiego innego. Sam mam 3 strony z SSL i 4 sąsiadów, którymi się opiekuję.

              Po drugie, w niedalekim czasie (góra kilka lat) Google w Chrome już nie będzie pisał tylko Niezabezpieczona. Będzie blokował dostęp i wyświetlał monit, jak do strony z nieważnym certyfikatem. Wtedy kilkadziesiąt procent ludzi zrezygnuje z wejścia na stronę po takim powitaniu i dlatego, że nie będą wiedzieli, gdzie kliknąć, by strona się otwarła. Google już to zapowiedział. A większość ludzi używa teraz Chrome.

              Po trzecie, nie jestem specjalistą, ale od razu mi się włącza czerwona lampka z jednego powodu. Ja wpisując tu komentarz loguję się przez Google. I o ile samo logowanie jest po SSL, to połączenie tego z niezabezpieczoną stroną może, choć pewnie zważywszy na tematykę strony, jest to znikome, ale może nieść ryzyko. Jakie nie wiem, ale wiem, że jest to możliwe.

              Po 4. Na stronę z certyfikatem trudniej się włamać. Trudniej przechwycić hasło w szyfrowanej postaci, inne dane etc. Po coś je wymyślono. Moje blogi, które nawet nie są na 50 stronie w Google Rosjanie, Chińczycy i wszelkiej maści inni pasjonaci atakują wciąż i próbują szukać dziur.

              Po 5 bardziej z serca. Dlaczego Katolicka strona promująca Dobro i Miłość, pokazująca szacunek do Człowieka i pokazująca chodzenie z Bogiem każdego dnia ma w czymkolwiek być gorsza od jakichkolwiek innych stron?

              Po 6. Raczej nie czas i miejsce, by tu rozmawiać. To tylko podpowiedź, nic więcej. Nie moje decyzje.
              Pozdrawiam 🙂

            • Dzięki, zajmę się tym, jak znajdę chwilę.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.