zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Ogłaszam alarm. List otwarty z prośbą o otwarcie oczu, serc i zdrowego rozsądku

Ogłaszam alarm. List otwarty z prośbą o otwarcie oczu, serc i zdrowego rozsądku

Umęczenie trwającą wciąż walką o możliwość pomocy ludziom bezdomnym sięga szczytu. Walczy też Kamiliańska Misja Pomocy. Oburzają się inni. Sorry, dziś nie będzie spokojnie, bo za chwilę będzie mocno niespokojnie.

Do Pań i Panów, którzy mają władzę nad ludzkim zdrowiem i życiem.

Do  Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, do Władz Miasta Stołecznego Warszawy.

Organizacje pozarządowe wspierające w różnoraki sposób ludzi bezdomnych nie są Waszymi ani wrogami ani przeciwnikami politycznymi. Wobec nieprzemyślanych zapisów ustawowych wyjścia są dwa: zmienić je tak, żeby pozwoliły nam realnie wspierać osoby bezdomne i umożliwić im wyjście z kryzysowej sytuacji życiowej. Jeśli prawo jest szkodliwe to trzeba je zmienić. Drugie wyjście-doraźnie- szukać rozwiązań mimo złej ustawy dla osiągnięcia tego celu. Nie do przyjęcia jest sytuacja, w której nie można przyjąć człowieka bezdomnego do schroniska tylko dlatego, że miał ostatni stały meldunek w innej części kraju. Jak Wy sobie to wyobrażacie? Że niby zmarzniętego, głodnego, upokorzonego, schorowanego odeślemy spod drzwi, bo nie jest miejski albo gminny? Albo nie ma Waszej “świętej” decyzji administracyjnej? Stańcie na naszym miejscu i spójrzcie mu w oczy.  Podobnie- kierowanie starych, schorowanych ludzi do noclegowni, skąd dopiero po jakimś czasie mogą aplikować do całodobowej pomocy. Dzień spędzając na ulicy! To częsta praktyka. Gminy proponują naszym mieszkańcom w takim stanie właśnie noclegownie.

Człowiek pobierający tzw.stały zasiłek w wys. obecnie 604 zł, czyli ten, który jest niepełnosprawny, musi się za te pieniądze utrzymać cały miesiąc. Natomiast mieszkaniec schroniska dla ludzi bezdomnych ma dostawać pełne wyżywienie, pomoc i nocleg – za darmo. Pieniądze zostają mu w kieszeni. To przegięcie w drugą stronę. Wielu znam ludzi zmuszonych do życia za 604 we własnych mieszkaniach. Zaprosić ich do schronisk? Dlatego w naszych domach mieszkańcy muszą się dorzucać do wspólnej kasy. Choćby symbolicznie, w zależności od ich finansów. Jeśli nie mają nic, przyjmowani są także bez problemów. Mają wtedy ludzie świadomość, że życie kosztuje. Ich konkretne, w tym konkretnym domu. Kiedy się usamodzielnią, będą musieli żyć za takie pieniądze. Często bywa i tak, że ktoś wpłaca 200 zł, a następnego dnia kupujemy mu leki za 400 zł. Ale pozostaje u człowieka poczucie współodpowiedzialności finansowej za własne życie.

Doskonale wiecie ile kosztuje miejsce w DPS. Dlatego samorządy, w tym Miasto Warszawa, bronią się przed przyjmowaniem naszych ludzi o niskich dochodach do tych domów. Ile trzeba zabiegów, biurokracji i cierpliwości, żeby miejsce pozyskać dla bezdomnego, starego lub schorowanego człowieka.  W sytuacji, kiedy społeczeństwo się starzeje i koszt opieki nad ludźmi niezaradnymi wzrasta, często przez zbyt wygórowane standardy, będzie jeszcze gorzej. Stąd ustalanie ścisłych terminów pobytu w schronisku dla ludzi bezdomnych jest absurdalne i niewykonalne. Są u nas osoby czekające 2 lata na decyzję o przyznaniu miejsca w DPS. Mamy ich wyrzucić? Dokąd? Pod Ratusz czy Ministerstwo. Bardzo proszę. Już wynajmujemy autokary. Oczywiście z pełnym zabezpieczeniem medycznym, ale tylko do bram Waszych urzędów. Nie zmuszajcie nas do takich gestów. To nasza wspólna odpowiedzialność.

Ogromna większość budynków, w których mieszczą się placówki dla ludzi bezdomnych to obiekty stare, których nikt nie chciał. Remontowane i adoptowane przez lata, najczęściej dzięki wysiłkowi organizacji i pieniądzom od darczyńców. I teraz Wy stawiacie nam standardy, których zastosowanie jest nierealne ani też potrzebne. Oczywiste, że należy ludziom zapewnić minimum godności i wygód. Lecz spełnienie Waszych oczekiwań będzie się wiązać z drastycznym spadkiem liczby miejsc, których i tak brakuje. Już, w tej chwili, a mamy lato. Dajcie nam budynki dostosowane do Waszych marzeń. Nie ma? No to pozwólcie żyć najsłabszym skromnie, ale pod dachem.  Znam rodziny mieszkające tak, że marzeniem byłoby dla nich zamieszkać w jednym z naszych domów. Żyją bez kanalizacji, bez ogrzewania, kilka osób w jednej, ciasnej  izbie. Od kilku lat chcemy w Warszawie wybudować, dzięki dobremu człowiekowi, porządne schronisko dla chorych. Potrzebna jest działka. Koszt budowy z pewnością przekroczy jej wartość. Działki nadal nie ma na ten cel.

Wiele jest jeszcze bezmyślności lub po prostu braku znajomości tematu. Jesteśmy po to, żeby wspierać ludzi, którym Państwo nie jest w stanie pomóc, którzy wypadli z wszelkich systemów. Oczekujemy wsparcia i współpracy, a nie stwarzania barier, których sami nie jesteście, jako przedstawiciele urzędów, w stanie przeskoczyć. Zacznijcie nas słuchać. Wielu szeregowych pracowników pomocy społecznej mających do czynienia z problemem bezdomności myśli tak samo i załamuje ręce nas skutkami sławnej już ustawy. Niestety, nie mają siły przebicia i często odwagi, wszak jesteście ich pracodawcami, do publicznego wyrażania dezaprobaty.

Nie możemy przestać o tym mówić. Nie możemy milczeć. Jakżeby to było dla nas wygodnie! Przyjmujemy ludzi tylko z decyzjami, pieniądze dostajemy na wszystko, żadnego kłopotu, szukania sponsorów, liczba przyjęć ograniczona. A co z resztą potrzebujących? Nie nasza głowa. Wiem, wiele organizacji w taki układ wchodzi. Mają prawo. Ale zostawcie nam nasz sposób działania, wypróbowany przez 30 lat i skuteczny oraz….tańszy. Tylko w ub.roku tylko nasza Wspólnota przyjęła ponad 1000 osób bezdomnych pod swój dach. Na dłużej lub krócej.

Nie tylko my, ale wiele innych organizacji spełniających swoją misję nie godzimy się na ludzi umierających na ulicy, na pozostawienie bez pomocy bliźniego kimkolwiek by nie był i jaka by nie była jego przeszłość. Człowiek bezdomny zaplątany w tysięczne problemy osobiste i zdrowotne nie stanie się z dnia na dzień “elementem systemu społecznego” stworzonego przez silnych. Może nigdy wg Waszych kryteriów. Czy nie zasługuje na miejsce w naszym życiu? Nie odwołuję się do wartości chrześcijańskich, bo nie wszyscy je podzielają.

Wystarczy SOLIDARNOŚĆ.

Nad-obowiązkowo

Ludzi bezdomnych na ulicach Warszawy od grudnia będzie więcej ! Odbierając organizacjom możliwość pomagania osobom w kryzysie bezdomności z innym niż w warszawski meldunek wcale nie spowoduje się, że ci ludzie wyjadą ze stolicy. Urzędnicy liczą na to że podejdę do człowieka na ulicy i proponując mu pomoc zapytam gdzie ma ostatni stały meldunek. I co mam się odwrócić na pięcie jeśli ktoś jest spoza Warszawy ? Zgodnie z przepisami obowiązuje mnie obojętność ?! 

A my, organizacje pozarządowe, nie będziemy mieli wpływu na to kogo przyjmiemy do placówek przez nas prowadzonych. To pracownik Ośrodka Pomocy Społecznej zdecyduje kto i gdzie do placówki pójdzie i kiedy z niej wyjdzie. Ludzie mają czekać w noclegowni na skierowanie do schroniska! 

Naprawdę liczycie na to że ktoś się na to zgodzi z organizacji pozarządowych ? W Warszawie organizacje pozarządowe są wspierane przez miasto stołeczne Warszawa. I myślicie że sięgną po pieniądze, które spowodują, że nie będę mogły pomagać? Ciekawe jak stolica zrealizuję zadanie własne ze wspierania osób w kryzysie bezdomności jeśli organizacje pozarządowe odwrócą się i powiedzą nie chcemy pieniędzy, które blokują pomoc dla najbardziej potrzebujących. Nie sprzedamy się!
Wzywam organizacje pozarządowe działające w sferze wspierania osób w kryzysie bezdomności w Warszawie do zabrania stanowiska w tej sprawie/Adrianna Porowska, Kamiliańska Misja Pomocy, przewodnicząca Radu Opiekuńczej dla Bezdomnych przy Prezydencie M st Warszawy. Rady, którą 26 lat temu zakładałam wraz z innymi, żeby razem pomagać./

i do posłuchania

 

18 Responses to Ogłaszam alarm. List otwarty z prośbą o otwarcie oczu, serc i zdrowego rozsądku

  • Dzisiaj zaczepił mnie około czterdziestoletni gładko wygolony i bardzo czysto ubrany mężczyzna z pytaniem, czy mam złotówkę. Nie dałam bo akurat miałam tylko jakieś bardzo drobne grosze. Ale zaraz naszła mnie refleksja : “Chłopie, dlaczego Ty nie idziesz do jakiejkolwiek roboty ? Bardziej pasuje Ci żebractwo ?”

    • Dobre pytanie. Być może to, że był czysty i ogolony nie znaczy, że np. nie jest chory i ma rencinę lub zasiłek niewystarczający na przeżycie. Jeśli ma tzw.stały zasiłek, to nie wolno mu zarobić oficjalnie ani złotówki. Dostaje 604 zł. A być może rzeczywiście mógłby pracować. Zawsze warto zamienić parę słów.

  • W jednej kwestii jestem pewien, władze Warszawy, Gdańska i wielu miast, mają w D… ubogich i bezdomnych. Więc, tego typu apele, nic nie dadzą. Ale, mogę się mylić i obym się mylił.

  • Pachnie tu na tym blogu “zupą wyborczą” a nie troską o biednych przykre to, że takie są komentarze wzniecające do krytyki obecnej władzy w kraju. Jestem zimną wodą w tej “zupie jaka tu się gotuje”, gaszę emocje… Nie w złości siła a w pokoju i jedności! Kto mieczem (słowa) wojuje ten od miecza ginie! Warto o tym pamiętać i nie wzywać do pospolitego ruszenia w imię “fortelu czy wiecznego hotelu” dla osób bezdomnych. Uczciwie marna szansa na zgodę jakiejkolwiek tej czy przyszłej władzy na taki proceder i takie poczynania… pomijając kwestię “schodów” przez urzędnicze paragrafy i przepisy dalekie od realiów szarej rzeczywistości.
    Bieda wypada na pierwszym lepszym zakręcie i wykracza poza margines każdej władzy nie tylko tej obecnej.

    • *** to nie do końca tak.może zbyt dosadnie wyraziłam swoją opinię ale nie chciałam pisać o polityce.dla mnie ten blog jest odskocznia właśnie od polityki gdyż porusza sprawy zwykłych ludzi i pomaga zrozumieć trudne sprawy z perspektywy Ewangelii.jednakże polityka ma duży wpływ na życie społeczne i nie da się tego pominąć.chociaż ludzie żyjący na skraju ubóstwa raczej uciekają od polityki bo nic ona do ich życia konstruktywnego nie wnosi.tak jak mówi Perła są dwa światy i między nimi zawsze będzie granica

    • A co ma piernik do wiatraka? Każda wypowiedź na temat błędów lub niedoróbek władzy jest kampanią za lub przeciw tejże? Przypominam, że idiotyczną ustawę wprowadziło PO, a obecnie rządzący niezbyt chętnie, pod wpływem nacisków ze strony ludzi zajmujących się na co dzień bezdomnością, coś tam zmieniają. Powodem jest fakt, że wydano na jej przygotowanie ogromne pieniądze i teraz trudno się wycofać. Oficjalnie 19 mln. zł. Na: “Ustalanie standardów pomocy ludziom bezdomnym”. Mogliby szybciej i sprawniej, ale ……Nas interesuje dobro najsłabszych, a nie dobrostan władzy, jakakolwiek by nie była. Żadna nie jest idealna, a tym bardziej żadna nie odda najsłabszym bez walki. Zresztą głupota ustawy będzie drogo kosztowała, w żywej gotówce i w końcu uderza w samych ludzi bezdomnych.

  • Niewiarygodne…przerażające…dokąd to prowadzi?!

  • trzeba wołać glośno !!!! chociaż obawiam się, że wołanie będzie jak głos wołającego na puszczy … ilu jest bezdomnych? pewnie nawet mniej niż niepełnosprawnych … jaki to elektorat, jaki to pożytek dla żądnych pożytku i elektoratu … dzisiaj dba się o dzieciaczki bogatych ludzi, bo to da być może wyborcze profity … dzisiaj nawet ze Świątyni Pańskiej robi się polityczne targowisko I handluje głosami elektoratu, a zachwycony elektorat klaszcze. tak się zdobywa władzę a nie zajmując się jakimiś mało licznymi grupami, ALE TRZEBA WOŁAĆ, MOŻE USŁYSZĄ i niech nam ręce nie opadają, a kysz zwątpienie !

  • Wstrząsające!!!
    Pomyśleć tylko, że pan Prezydent RP w jednej z pierwszych wizyt odwiedził Siostrę Małgorzatę w Zochcinie k/Opatowa, gdzie chciał się dowiedzieć u źródła jak pomagać bezdomnym. Dowiedział się, a jak tę wiedzę wykorzystał? O tym w dowiecie się z lektury tego tekstu

    • Odwiedzając taki autorytet jak Siostra chciał sobie zjednac wyborcow.pod publikę działał

      • Widzę, że bez polityki żyć nie potraficie. Tatul myli prezydenta RP z prezydentem Warszawy, zaś Monika widziała jak telewizja przez miesiąc pokazuje prezydenta RP jak ściska się z siostrą w TVP-PIS. Nie, to były tylko halucynacje, albo mary nocne.

        • Spoko Fizyk cokolwiek bierzesz to bierz poł albo zmień lekarza

          • A możesz mi polecić swojego? Albo może lepiej nie, bo chyba jest kiepski.

          • A już załapałem. To nie lekarz jest kiepski, tylko pacjent się nie stosuje, zatem: nie bierz pół, tylko całość. Może wtedy naprawdę pomoże.

          • Sympatyczne fotki, ale nadal nie rozumiem wstrząśnięcia, nie zmieszania.

          • Nie wiem jak wy, ale ja na tych zdj.widzę Artura, który wciąż się domaga uwagi.Jest poważny i wie czego chce.. Myślę,że świetnie oddaje to czego oczekuje Wspólnota i ludzie którym jest z różnych względów trudniej.Na przeciwległej Prezydent uśmiechnięty, otoczony wianuszkiem ochroniarzy..”zaopiekowany”. Czyli kochani dwa światy. Jeden ludzki, prosty i oczywisty ,który reprezentuje Artur i ten zagmatwany, ukryty, chroniony, niedostępny..

            • Perło, piękny komentarz i trafiający w sedno problemu od tysiącleci “.Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz…”

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.