zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Dom czy przedsionek?

Z jaką twarzą wyjdziemy, jako społeczeństwo,  po zakończeniu protestu ludzi niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie? Ufam, że z piękną. Na razie mamy nieco wykrzywioną, ale …..odwaga i determinacja tych ludzi sprawia, że wielu zaczyna nas zauważać. I myśleć. Latami spychani na margines, bo pęd do dorabiania i nadrabiania straconych powojennych lat znieczulił ludzi na najsłabszych. Aż miarka się przebrała. Już kilka lat temu, a teraz ponownie. Można było zaciskać zęby, bo jako Państwo byliśmy biedni, jako społeczeństwo wolne budowaliśmy demokrację. Tysiące rodziców i opiekunów zakasało rękawy. Zakładali stowarzyszenia, fundacje, tworzyli ośrodki, walczyli o lepszy los. Ci, którzy lepiej się urodzili lub mają więcej szczęścia i są sprawni fizycznie i intelektualnie -uciekali do przodu, nie oglądając się na resztę. Ten czas, który właśnie przyszedł: to moment decyzji jaki i dla kogo ma być nasz kraj. Tu nie chodzi tylko o pieniądze, choć one są wyznacznikiem priorytetów nie tylko polityków, lecz także nas wszystkich. Bo polityków wybieramy my. Tu chodzi o wizję Polski. Dla kogo ma być domem, dla kogo przedsionkiem, w którym zza drzwi dostaje się jałmużnę.

“Zakończcie protest”, tak niektórzy wołają do matek dzieci niepełnosprawnych. Jest to nieludzkie wołanie. Mają zakończyć i patrzeć na cierpienie tych, których kochają? Koniec z radami. Czas zacząć posuwać się na ławce życia i robić dla tych najsłabszych miejsce. Lepiej nic nie mówić o życiu, lecz pomagać tak, by innym, w tym i dzieciom niepełnosprawnym oraz ich rodzicom chciało się żyć. Nie spychać tych dzieci z ławki życia. Tego robić nie wolno – to zbrodnia./ks.Jacek Krzemień/

Jakimś cudem udało się nam wyrwać na 5 dni do Rzymu. Dziękujemy za sponsoring i wszelką pomoc Dobrym Ludziom. Pojechała część ekipy, bo ktoś musi zawsze zostać. Ja robiłam za przewodnika, ale następną wyprawę poprowadzą młodsi. Kocham Rzym nie tylko za piękno, antyk i świętych, których kościoły i relikwie są wszędzie, lecz także za ten luz, a nawet za….śmieci. Choć czasem mogliby troszkę posprzątać. Za policjantów uśmiechających się życzliwie z radiowozu, kiedy przechodzimy na czerwonym świetle przed ich nosem i różnokolorowe tłumy stojące cierpliwie w kolejce do bazyliki św. Piotra. Do serca Kościoła. Artur czekał na mnie dzielnie pod opieką Pipi i ściągniętych do wsparcia innych moich dzieci. Bo dla hrabiego potrzeba licznego personelu. Dostał w nagrodę za rozłąkę dwie koszmarne figurki rzymskich żołnierzy z kiwającymi się na sprężynkach głowami. /były takie z papieżem, ale uznałam, że to już profanacja/. Po dwóch dniach pokonał to wojsko rozmontowując i wpychając szczątki do butelek po wodzie. Na lotnisku modliłam się, żeby nie kazano mi otwierać tego prezentu, bobym się ze wstydu spaliła, takie to było brzydkie, ale synek kocha takie gadżety.

u Arcbp.K.Krajewskiego przy ławeczce z bezdomnym Jezusem

Tomaszek na pytanie, co mu się najbardziej podobało, odpowiedział: arcybiskup Krajewski i modlitwa przy grobie św. JPII. Bo dzielnie zerwaliśmy się 3 maja i dobiegliśmy na mszę o 7 rano, po polsku, w Bazylice. Cóż, na nic moje wysiłki przewodnickie. Przegrały z JPII i Arcybiskupem rzymskie bazyliki, Koloseum i Forum Romanum. Z Arcybiskupem jedliśmy kolację- była lazania przygotowana przez jednego z jego bezdomnych przyjaciół. Gość siedział długo w więzieniu i tam odkryto jego talenty kulinarne. Miał dobrze, bo gotował na wszystkich spotkaniach dyrektorów i innych szefów więziennictwa. Rzeczywiście było świetne. Tak to ducha wzmocniwszy wróciliśmy do polskiej i naszej rzeczywistości.

seniorki rodu u św.Piotra-ja z Tamarą, na razie w Rzymie, nie w Niebie.

A tutaj- oprócz wydarzeń w Sejmie, szara codzienność, za którą z trudem nadążamy. Doszło koszenie trawy i prace w polu. To dobrze, bo towarzystwo ma zajęcie, choć coraz mniej osób jest w stanie to robić.  Zaczynamy  remont domku starszej pani w Medyni, a kontynuujemy Kraków. To znaczy Inżynier i chłopaki. Ledwo wczoraj Miki wyruszył zawieźć jedzenie jednej rodzinie, a już był drugi telefon. Na szczęście mieli jeszcze trochę ziemniaków, więc doczekali do rana i dzisiaj zawiozłam pełny serwis. Dwoje starszych ludzi, pan chory na raka. Mieszkają w lesie, daleko od komunikacji. Każdy wyjazd do lekarza to kasa na wynajęcie samochodu. Ona ma 500 zł z tytułu opieki nad mężem, a on malutką rencinę. Ot, dobrzy, dzielni ludzie, jakich tysiące. Kiedy pan jeszcze miał siły robił nam budy dla psów. Chciał coś z siebie dać.

Nad-obowiązkowo

Wywiad w TVN:

Moja opinia na temat losu ludzi niepełnosprawnych    

Oraz :

Jedna z ostatnich wpłat (zwiększona) stałego fundatora “O jeden uśmiech dalej” miała taki tytuł: stypendium dla Agnieszki oraz podarunek z okazji I Komunii od córki dla Agnieszki. Wiele jest takich wzruszających gestów. 

Celem wyjaśnienia o co chodzi – Moja odpowiedź na komentarz pewnego internauty, który zarzuca protestującym w sejmie “publiczne odmawianie świadczeń”. W rzeczywistości jest ono odmową przyjęcia “niby pomocy”. Proszę zrozumieć, że nie wszyscy, a nawet mniejszość, jak przypuszczam, osób niepełnosprawnych potrzebuje pieluchomajtek. Wie Pan co? Mój głęboko niepełnosprawny intelektualnie syn sika do klozetu. Za to czasem chodzi do kina, lub uwielbia kupować sobie książeczki z obrazkami, takie dla dzieci. Ma 32 lata. To mu daje szczęście. Niestety, stać na nas na takie wybryki, jak mu to ktoś zasponsoruje. Jego obecny dochód to 740 zł renty i 153 zł pielęgnacyjnego. Potrzebuje leków, ma ukochanego psa, z którym śpi /pies musi być odrobaczany i odkleszczany, to kosztuje/, środki czystości, jedzenie, ubranie, pranie, naprawy zdemolowanego prze niego sprzętu-kiedy ma rzut demolki. Tak miewają autystycy. Jak potrzeba dentysty, to idziemy prywatnie, bo na dentystę z NFZ nie ma co liczyć. Jest, owszem, ale z lęku przed jego niepełnosprawnością usypiali go za każdym razem przed zabiegiem. Ile razy można to przeżyć bez skutków ubocznych, a i tak jest chory? I nie byłoby mnie stać na leczenie zębów, gdyby nie fakt, że miła pani doktor od niego nie bierze za wizytę. Sumy przez Pana podane są z sufitu./chodzi o wyliczenia Premiera Morawieckiego/ Kiedyś chciałam coś dla niego uzyskać z PCPR. Roześmiano mi się w twarz. Do tego dochodzi opłacenie opieki, jeśli chcę coś zrobić poza domem. Bo na chwilę nie może zostać sam. Ma padaczkę lekooporną. Wystarczy? Wspieramy dziesiątki rodzin z osobami niepełnosprawnymi. Na leki, dojazd do lekarza, jedzenie czy ……przyjemności. Sic. Tym ludziom należą się oprócz nędznej michy, także przyjemności!!!!!! Cytuję list od pewnej pani: “Siostro. Co za ogromna radość. dziś dostałam decyzję o przyznaniu mi stypendium 200 zł i tu piszą, że mogę je przeznaczyć na płytę lub audiobook. Ja liczę każdą złotówkę i mam tylko na jedzenie i opłaty i już wiele lat nie kupowałam nic poza tym, co konieczne. Te 200 zł to cud! To dar z Nieba.”. To nasza stypendystka: http://chlebzycia.org/fundusz-stypendialny/. Pojął Pan o co biega? Ta pani pampersów, na jej szczęście, nie potrzebuje. 500 zł, którego domagają się protestujący, jedni przeznaczą na pampersy, a inni może……na fryzjera, czy internet, żeby mieć kontakt ze światem i audiobook, jeszcze inni na rehabilitację lub odłożą na obóz rehabilitacyjny. Zamiast pensji, może pracodawcy zaczną wypłacać w naturze? Dalej-oburzenie, że zrozpaczona kobieta mówi o eutanazji. To pokazuje bezsilność i dramat sytuacji, w jakiej jest ona i jej syn. To w rzeczywistości wołanie o pomoc. To wstyd dla społeczeństwa silnych, że taki krzyk się rozległ. Zresztą nie pierwszy. Wszyscy powinniśmy, my, zdrowi, na czele z władzą, upaść na kolana przed tymi matkami i prosić o wybaczenie, że w ogóle muszą tak drastycznie błagać o rzeczy elementarne. 

a tu – zdanie na ten temat osoby najbardziej wiarygodnej-Janki Ochojskiej, która jest dotknięta niepełnosprawnością.

 

24 Responses to Dom czy przedsionek?

  • Podziwiam Siostrę nieustannie,a po przeczytaniu cierpliwych odpowiedzi udzielanych Beni kłaniam się nisko!

  • Jestem osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym od urodzenia – wózek do końca życia. Dawna 1. i “żadna praca”. Ale miałam w życiu wielkie szczęście – Bóg dał mnie mądrym, kochającym Rodzicom, którzy dali mi wyższe wykształcenie, możliwości, szanse na normalne, samodzielne życie i interesującą pracę – ciągle, od ponad 20 lat pracuję. Mnie właściwie protest sejmowy nie dotyczy, ale wiem co mogłoby być gdyby…Strach myśleć. Dlatego bardzo Siostrze dziękuję, że ma odwagę głośno i bez owijania wełny w bawełnę mówić jak jest i krzyczeć za nas.Bóg zapłać!

  • Nie dogadamy się. Nie chce mi się już dmuchać w ten balon. Nie ma co tego rozdymać. Pozdrawiam.

  • Jak wróci do władzy PO , to i tak wszystko odbierze, co dał PiS.

  • Jedno powiem, że moim zdaniem te 500 zł to jest kropla w morzu potrzeb, czy to dla zdrowych czy niepełnosprawnych dzieci. Dlaczego nikt nie postuluje o normalne wynagrodzenie dla matek wychowujących swoje dzieci, a tym bardziej dla matek lub tez opiekunów tych wszystkich niepełnosprawnych. To te osoby dżwigaja cały ciężar odpwiedzialności, troski i miłosci dla tych ,,maluczkich” Powinna to być normalna wypłata pracownicza comiesięczna z ubezpieczeniem i składkami emerytalno-rętowymi. Te osoby na to zasługują i wszyscy o tym dobrze wiedzą.

  • Moniko nie odwracaj kota ogonem. Nie o to tutaj chodzi.

  • A ja jestem zbulwersowana wypowiedziami Siostry w wywiadzie udzielonym dla TVN w audycji “Fakty po faktach” sprzed dwóch dni w sprawie protestujących w sejmie opiekunów osób niepełnosprawnych.
    Z pewnością nikt nie może negować konieczności poprawy warunków życia osób niepełnosprawnych ale od osoby silnie związanej z kościołem i instytucjami katolickimi oczekiwałabym rozwagi i powściągliwości w wypowiadaniu swoich opinii bo przy takiej dozie emocji w krytyce działań rządu i zagrzewaniu protestujących do bezkompromisowej walki do końca o osiągnięcie celu za wszelką cenę można jedynie wzniecić wojnę domową a nie doprowadzić do rozwiązania jakiegokolwiek problemu. Wszystkim wiadomo,że są to zaszłości wielu lat a jakoś nie było słychać tak krytycznych głosów wcześniej, kiedy rządziły w naszym kraju inne partie polityczne, które nie dość,że nic nie dawały społeczeństwu to jeszcze je okradały zgarniając grube pieniądze w wyciąganych teraz na światło dzienne licznych aferach Obecnie mamy inną sytuację, widać,że rządzący starają się rozwiązywać problemy społeczne ale nie da się zrobić wszystkiego na raz! Pieniądze w budżecie są ograniczone i należy wziąć to pod uwagę. Trzeba szukać porozumienia opartego na realiach a nie stawiać nikogo pod ścianę, zwłaszcza, że nie można podejrzewać rządzących o złą wole w tej materii. Siostra robi ogromnie dużo dla dobra swoich podopiecznych i to jest piękne i wierzę,że w wypowiedzi siostry miał miejsce inny przekaz niż ten, który serwowany jest naszemu społeczeństwu każdego dnia przez TVN. Mam taką refleksję,że to dopóki nie zostaną wprowadzone rozwiązania systemowe w podniesieniu rent osób niepełnosprawnych można by zrobić jakąś dużą kampanię informacyjną o potrzebach tych ludzi chociażby poprzez telewizję oraz na forach internetowych aby społeczeństwo w większym stopniu włączyło się w akcję sponsorowania różnych działań Fundacji Chleb Zycia i innych bo obawiam się,że niewiele osób wie gdzie można taką pomoc kierować.

    • Pani Jolanto moglaby pani sobie podarować ten pseudo katolicki bełkot bo jego nadmiar mamy w mediach i życiu codziennym.jeśli ktoś stoi po stronie Ewangelii to będzie jasno i klarownie bronił tych najsłabszych.moim zdaniem tę 500 zł o które walczą matki to jałmużna w porównaniu do wydatków jakie mają.I żenada jest to że rząd im tego odmawia.

    • Trudno dyskutować bez merytorycznych zarzutów.Brak rozwagi i powściągliwości? W których słowach? Prawda jest jaka jest. I otym w tym poście i w moim wystąpieniu telewizyjnym.Nikogo one nie obrażają. Co do obecnego rządu, to jakoś ani mój Artur ani inni niepełnosprawni nie odczywają znaczącej poprawy swojej sytacji. Dlatego jest ten protest. Piewrwszym obowiązkiem rządzących jest troska o obywateli. Wszystkich. Tort budżetu był i jest dzielony niesprawiedliwie.Mnóstwo pieniędzy było i jest marnotrawionych.Nie rozumiem, dlaczego akurat ten rząd uważany jest przez Panią jako nieskalany.Dla mnie ani ten ani żaden nie jest taki.A ubogiego nie można sprzedawać za parę sandałów.Czyli w trosce o to, żeby nie zaszkodzić władzy zaniechać bronienia najsłabszych i krzywdzonych.

      • Mnie się wydaje że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.dla grupy ludzi którym się jakoś wiedzie a jest ich spora część obecny rząd jest ok.poza tym obecny rząd chowa się za pięknymi słowami i obietnicami a ludzie wierzą ślepo.najsłabszych mało kto dostrzega.U nas istnieje jeszcze schemat ze chorzy potrzebują tylko papu pampersy i to wszystko.nie widzą że każdy ma potrzeby wyższego rzędu.swego czasu to samo było z podejściem do bezdomnych.uznano że micha z żarciem i łóżko do spania to szczyt szczęścia a kino teatr to nie dla nich. Natomiast rzeczywistosc jest kreowana tak ze noby wszyscy sa szczesliwi.niektorzy ludzie nie maja nawet pojecia jak wyglada zycie np w domu dla bezdomnych.ci ktorzy nie doswiadczyli wiekszej krzywdy w zyciu nie sa w stanie pojac co czuje czlowiek obarczony niepelnosprawnoscia czy bezdomnoscia.pozdr.

      • ,,Tort budżetu był i jest dzielony niesprawiedliwie.Mnóstwo pieniędzy było i jest marnotrawionych”. Całkowicie podzielam ten pogląd.

    • Osobiście znam s.Małgorzatę i chcę Cię Jolu wyprowadzić z błędu. Nie jest to osoba, która jak to określasz chce (…),,wzniecić wojnę domową”. Mocne słowa są potrzebne, by ludzi zmobilizować do działania, potrząsnąć, dać do myślenia. Sczególnie dotyczy ta mobilizacja naszych rodaków, ludzi w tym kraju na najwyższych stopniach władzy. Wiele jest zdjęć w sieci naszych posłów/posłanek, którzy śpią na obradach sejmu. Być może gdyby nie spali za tysiące złotych zauważyliby innych wokół, którzy śpią ale nie za taką kasę! Niepełnosprawni z opiekunami mobilizują się wbrew wszystkiemu i pomimo wszystko! Chwała Panu za to,że głośno wołają o godność tych tylu tysięcy osób zupełnie niewinnych z powodu swojej choroby. Osobiście uważam, że s.Małgorzata nie powiedziała nic niestosownego. Pan Jezus potrafił sporządzić sobie bicz ze sznurków, by ukazać ludziom problem, to tak na marginesie.
      Pozdrawiam!

  • Wy, jeżdżący na wycieczki do Rzymu i niepełnosprawni protestujący w Sejmie, którym ledwo starcza na podstawowe potrzeby, to jednak nie jest ten sam worek. W Rzymie byłam dwa razy więc nie idzie tu o zazdrość (żeby nie było).

    • Droga Beniu. Nie zawiodłam się. Spodziewałam się takich komentarzy. To rzeczywiście straszna rozpusta: 5 dni urlopu w ciągu pewnie 10 ostatnich lat dla ludzi pracujących w wielkim obciążeniu psychicznym po kilkanaście godzin na dobę, bez wolnych weekendów. Dlaczego nie zrezygnowałaś Ty z wyjazdu do Rzymu, żeby czas ten poświęcić np. na wolontariat? Sam Pan Jezus zapraszał Apostołów do odpoczynku. Jesteśmy ludźmi i potrzebujemy zmiany i nowych wrażeń, a także duchowych przeżyć. Staramy się to zapewnić innym, ale my też do tego mamy prawo. Żeby Twoje rozedrgane sumienie uspokoić: wśród nas były 2 osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności. A w lipcu wyjeżdżają nasi niepełnosprawni przyjaciele z okolicznych wsi, jak co roku, na odpoczynek do dobrego hotelu z basenem. Niestety ze względów logistycznych nie da się z nimi zorganizować pielgrzymki do Rzymu, o czym wiele razy myślałam. Zresztą nie wiem, czy by ich to interesowało. I zapewniam Cię, że warunki w tymże hotelu są o niebo lepsze niż nasze zakwaterowanie w Rzymie. Młodzież ze świetlicy wyjechała na wycieczkę, przedszkole będzie miało dwie, a nasi mieszkańcy co najmniej jedną w tym roku. Ktoś jednak to musi zorganizować i przeprowadzić. Ktoś ten sam musi mieć na to siły i motywację. Tak, że śpij spokojnie, ludziom niepełnosprawnym niczego nie zabraliśmy. Zwracam Ci uwagę, że opiekunowie osób niepełnosprawnych walczą także/choć jest to postulat na później/ o urlop wytchnieniowy-możliwość oderwania się codziennej harówki, jaką jest opieka nad nawet najbardziej kochanymi ludźmi. I ten wyjazd był dla nas takim urlopem wytchnieniowym. A Ciebie, jak zwykle zapraszam na urlop do nas.

      • Nic w Siostry poprzednim poście nie sugerowało, ze wyjechała głównie kadra. Wręcz przeciwnie
        A mówienie jednym tchem o wycieczce do Rzymu i stawianie swoich sponsorowanych bezdomnych w jednym szeregu z tymi niepelnosprawnymi, którzy o Rzymie mogą sobie najwyżej poczytać w książce z biblioteki jest co najmniej niewłaściwe. Mam wrażenie, że Siostra celowo prowokuje takie komentarze. Tylko zastanawiał się po co.

        • Beniu może samą zorganizujesz choćby mały wypad do teatru dla kilkudziesięciu osób w tym na wózkach niepełnosprawnych i bezdomnych co?

        • Droga Beniu, ja nie mogę zrozumieć z kim i o co Ty od czasu do czasu walczysz na tym blogu.
          Czy Ty spędziłaś kiedykolwiek więcej jak godzinę z osobą niepełnosprawną fizycznie i intelektualnie. To jest jak opiekować się dzieckiem, trzeba taką osobę chronić i bronić.. również przed nią samą. Z reguły naturalnie trwa to kilka lat i w perspektywie jest wiadomo,że ten czas czuwania i wzmożonego wysiłku się skończy. Z ludźmi niepełnosprawnymi niestety nie ma końca.To jest ogromny wysiłek . Zycie z osobami po przejściach również, bo one potrzebują stale wsparcia i troski. opiekunowie to też ludzie. Maja potrzebę odpocząć, gdyby mieli taka możliwość nie musieli by o to walczyć.
          I wiesz Beniu, ja się bardzo cieszę,że ekipa Wspólnoty wyjechała do Rzymu, niech ładują akumulatory, niech sobie odpoczną.
          P.S.jestem dojrzała kobieta i nigdy nie byłam na urlopie z rodzina, mimo wszystko nie zazdroszczę, lecz cieszę się,że inni mogli. Wyznaję zasadę,że jeśli komuś jest dobrze to i mnie tak może być ..w przyszłości

          • Perła ależ ja też się cieszę i wiem, że dobrze się stało. Uważam jednak, że nie należy zrównywać bezdomnych Siostry z niepełnosprawnymi protestującymi w Sejmie bo to jest nadużycie. Nie wiem dlaczego zawsze dodaje mi się coś, czego nie napisałam. Napisałam tylko to i tylko tyle. A to, że nalezy się odpoczynek ludziom, którzy poświęcają się dla biednych to oczywiste, jak też to, że dorosły niepełnosprawny powinien na własne prywatne potrzeby otrzymywać o wiele więcej niż marne 500 zł, o które walczą i to oprócz tego, co dostaje do tej pory. Nie insynuujcie mi jakichś dziwnych intencji, czy myśli, których nie wyraziłam. Ja podziwiam, zwłaszcza Panią Tamarę, o której Siostra czasem pisze.

            • Beniu, dla mnie niepełnosprawny czy bezdomny to po prostu ludzie tacy sami jak my.Wszyscy jesteśmy równi, należy nam się Godność, bezdomny i niepełnosprawnym też. Polecam Ci poczytać o godności osoby ludzkiej teksty JPII.
              Wtedy może zrozumiesz,że nie ma worków z niepełnosprawnymi, sprawnymi , bezdomnymi i domnymi…Nie pisz też o ludziach sponsorowany bezdomny.. to jest obraźliwe. To właśnie Godność osoby ludzkiej wzbudza w ludziach chęć dzielenia się z innymi tym co mają i nie jest to sponsoring, ponieważ nie ma tu interesu ten, który obdarowuje osobę słabszą.
              Wiesz Beniu, czasem jest tak,że jak się czegoś obawiamy to w obronie atakujemy..
              Nie potrzeba, ani atakować,ani się bać. Równi jesteśmy w dniu narodzenia i w dniu śmierci.. tylko po drodze w życiu różnie nam się układa.

            • Beniu. Ogromna większość naszych bezdomnych mieszkańców to ludzie chorzy i niepełnosprawni. O tym pisałam i piszę. Protest ich pośrednio dotyczy, choć inną mają sytuację. Większość jednak “nabyła” niepełnosprawność w późniejszym życiu. Nie masz pojęcia o trudnościach, jakie mamy, żeby im pomóc. O niektórych piszę, ale nie da się o wszystkich. Pan, który komentował tu w ostatnich dniach ma też problemy. Jasne, że nie mogę pisać jakie. My z tym i w tym żyjemy na co dzień. Ponadto wspieramy dziesiątki rodzin i osób niepełnosprawnych w naszym otoczeniu. Nie od teraz. Od lat. Widząc ich sytuację zorganizowaliśmy nitkę stypendialną dla nich. Już jakieś 2 lata temu. Świata nie naprawimy, ale trochę polepszymy. I Ty też możesz to robić na miarę swoich możliwości. Każdy. Więc nie widzę powodu do ustawicznych ataków na nas i dawania nam dobrych rad bez doświadczenia życia, jakie prowadzimy. Pozdrawiam

        • Bo te osoby są częścią kadry.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.