zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Czego chce Papież

Czego chce Papież

Kiedyś szepnęłam moje marzenie pewnemu bardzo wysoko, bo obok Papieża, umieszczonemu arcybiskupowi. Było to po zorganizowanym w ub.roku przez nas, Misję Kamiliańską i Wspólnotę św.Idziego Święta Ubogich w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Imprezie zresztą udanej. Marzenie to spełniło się, jak wiele – mamy w Kościele Światowy Dzień Ubogich. W różnych kościelnych zakątkach świata i Polski w centrum stają ci, którzy na ogół żyją w cieniu, a nawet na dnie. Oczywiście nie przypisuję sobie wpływu na Ojca Świętego. Po prostu Papież chciał tego samego co jakaś tam porąbana baba z wioski 1720 km od Watykanu. Lub odwrotnie. I stało się, bo to On ma władzę wprowadzenia chcenia w czyn.  Miło chcieć czasem tego, co chce Papież, prawda?

Ponieważ w naszym życiu dzień ubogich jest 365 razy w roku, więc gnani bieżącymi potrzebami nie robimy żadnych dodatkowych ruchów. Za to młodzież z zaprzyjaźnionego tarnobrzeskiego liceum Kopernika podesłała naszym mieszkańcom słodkości. Jutro będzie deserek! Do upadłego, kilka kartonów ciastek, czekolad i batonów ma być zjedzone. Jak szaleć, to szaleć. Damy radę.

W środę dwie telewizje i radio wypruły mi resztki rozumu. Przy okazji nasz “synek”- młody, co uczy się dobrze, choć bez rodziców został – dostał laptopa /już widzę komentarze i dyskusje nad sensownością posiadania laptopa przez ucznia szkoły średniej na kierunku projektowania reklam, darujcie sobie, Drodzy/, com go kupiła w drodze powrotnej z Warszawy. Bogu i ludziom dobrym dzięki, że było za co.

Węgla trzy tony dla trzech rodzin już kupione. Miki z Tomaszem obsługują tę linię bieda-biznesu. Pocieszyłam się dzisiaj, goszcząc z kolei na Rekolekcjach Góralskich w Pieniążkowicach, że u nas węgiel po 850. Tam po 1000. Dotarliśmy z Mikim do Górali zjadłszy po drodze obiad w jakimś przydrożnym barze. A tu wciągają nas gospodarze do sali zastawionej jak na wesele. Rozpacz nas ogarnęła, bo miejsca w brzuchach ani, ani. Kochani byli, dali na wynos. I w ogóle byli kochani, nie tylko z powodu cateringu.

W Jankowicach jak zwykle w weekend zamęt się stał. Dostarczono panią, jeszcze w oparach alkoholu w stanie “ogólnym złym” jak to określa służba zdrowia. Noc całą na zmianę pilnowali jej mieszkańcy i Tamara, bo miała babka delirkę i ataki padaczki. Pogotowie nie chciało przyjechać, bo ataki krótkie, a oni nie przyjeżdżają po ataku, tylko w trakcie. Rano Marta z obstawą miała wywieźć delikwentkę do domu dla chorych w Warszawie, bo tam mamy przynajmniej personel i lekarzy. Kobitka dostała jednak kolejnego ataku, kazałam wezwać pogotowie i nie dać się spuścić. Marta to jakoś załatwiła i zlecenie przyjęto. W drodze do Górali  modliłam się, żeby następny atak był przy ratownikach, mając w oczach zwykły scenariusz: przyjechali, obejrzeli, pojechali. No i dostała pani ataczku ślicznego w sam raz przy ratownikach, co sprawiło, że wylądowała w szpitalu i może jakoś ją wyciągną i może jakoś pić przestanie. Dwójkę dzieci ma w domu dziecka. O przyjęcie błagała dyrektorka tegoż, bo dzieciaki w rozpaczy, gdzie mamusia, a mamusia na ulicy i trudno dzieciom to powiedzieć. Szacunek dla Pani Dyrektor.

W Medyni życie toczy się barwnie. Czapki szyto w Domu Kultury, dla ludzi bezdomnych z Krakowa.Pani Janina- domu ofiarodawczyni z Błażejem za pan brat i działają. Dzisiaj na mszę św. sąsiadki wpadły, bibliotekę zorganizowali z takim rozmachem, że listonosz dźwigający paki z książkami od dobrych ludzi pyta, czy to filia Biblioteki Narodowej. Nasi robią kanapki dla Zupy na Placu w Rzeszowie, a chłopaki remontują zupową kuchnię.

Krakowsko-dominikańska młodzież szykuje się do akcji “Ciacho za ciacho”. Chodzi o kasę, rzecz jasna. Na dom w Krakowie, gdzie nieustająco trwa remont. Wszyscy z niecierpliwością czekają na remontu ustanie, a właściwie szczęśliwe zakończenie. No, jeszcze trochę. Inżynier czuwa!

Ks. Jacek w niedzielę u SS.Wizytek. W żadnym domu jeszcze/jest godz.23/nie siadł piec CO ani kanalizacja. Chyba, że o czymś nie wiem. Słaby ten weekend.

Dodatek:

Ponoć po moim spotkaniu na UJ gdzie mówiłam na temat “Jan Paweł II i ubodzy”, w pewnych kręgach omawiano moją skromną osobę jako wzorzec kościelnego lewactwa. Ponieważ w swoim wystąpieniu, przewrotnie przewidziawszy taką kolej rzeczy, posługiwałam się wyłącznie cytatami z dokumentów przez naszego Świętego pisanych, żeby nie było na mnie, to hm…”Jan Paweł II lewakiem kościelnym” to brzmi świetnie! Liczę na poczucie humoru w Niebie i mam nadzieję, że Ojciec Święty tam obecnie przebywający nie obrazi się za ten żart.  Ziemskie awantury i dzielenie ludzi to nie był Jego styl. Miło próbować wprowadzać w czyn to, czego chce Papież, prawda? Na Jego nauce opieramy wiele naszych działań. Franciszkowej także, oczywiście. Aż strach pomyśleć, co by było, gdybym papieża Franciszka cytowała. No to zacytuję:

Napełnia mnie bólem, gdy spotykam ludzi młodych, którzy zdają się być przedwczesnymi emerytami. Zastanawiające jest, gdy widzisz młodych, którzy tracą piękne lata swego życia i swoje siły na uganianiu się za sprzedawcami fałszywych iluzji, którzy okradają was z tego, co w was najlepsze.

Nad-obowiązkowo

A tu inny święty papież: Jan XXIII, ten, który zrobił rewolucję w Kościele- Sobór Watykański II. Kanonizowany razem z JPII. Gdyby nie On, nie byłoby Soboru i pewnie i Papieża Polaka, nie mówiąc o Argentyńczyku.

Wystarczy przypomnieć młodym, że świat istniał przed nimi, a starym, że świat będzie istniał po nich. I wszystko będzie na swoim miejscu. /św.Jan XXIII/

Papież Jan XXIII dostał kiedyś list od małego Bruno:

Drogi Ojcze Święty. Kim powinienem zostać, jak dorosnę: policjantem czy papieżem?

Papież odpisał:

Ucz się by być dobrym policjantem-to jest zawód dla wybranych i tego się nie da improwizować. Natomiast papieżem może zostać każdy. Najlepszy dowód, że ja nim jestem.

Nie byłoby żadnego poganina, gdybyśmy zachowywali się jak chrześcijanie/Jan XXIII/

Jeden z kardynałów został wezwany do papieża. Idąc do papieskich apartamentów, mruczał pod nosem:

Czego znów chce ode mnie ten górze?

Usłyszał o tym Jan XXIII i rzekł do kardynała z uśmiechem:

Eminencjo. Ten na górze jest Panem i Ojcem wszystkich. Ja jestem tylko z trzeciego piętra. 

Bądźmy odważni, nie bójmy się, Bóg nie umarł. Obietnice Chrystusa, Syna Bożego, wciąż są aktualne/Jan XXIII/

 

 

9 Responses to Czego chce Papież

  • Wiwat Lewaki i “Porąbane Baby” na łonie Kościoła!!!!! Wiwat Ci, którzy wcielają słowa w czyn i robią dobro!! A tych co słyszą a nie słuchają, prosić tylko trzeba by dobrze umyli uszy i zaczęli wsłuchiwać się i wprowadzać w czyn to co mówi Papież. 🙂

    • kalendarzu ze zdzieranymi kartkami przeczytałem, że mycie nie pomoże.. Trzeba użyć ciepłej ody utlenionej i wkroplić po 10 kropli do każdego ucha pilnując aby nie wyciekła. To może pomóc usunięciu przeszkód

  • Papież zapewne modli się o masowe namnażanie się takich “porąbanych bab”, najlepiej przez pączkowanie, na pożywce wynikającej z doświadczeń Siostry Małgorzaty czyli działania na rzecz biednych, chorych i wszystkich potrzebujących wsparcia.
    Oby jego modlitwy zostały wysłuchane, bo wtedy …
    Nie byłoby żadnego poganina, gdybyśmy zachowywali się jak chrześcijanie/Jan XXIII/

  • Bycie lewakiem to chyba komplement bo oznacza robienie dobrych uczynkow nie buzia tylko czynem.teraz jest jakos dziwnie.ludzie zaczynaja zyc pustymi sloganami.chodza na puelgrzymki modla sie a potem zamykaja na drugiego czlowieka.mamy rzad ktory ktzycz my chcemy Boga a kiedy On przychodzi w uchodzcach to zamykaja drzwi…Mieszkam w jednej z najubozszych dzielnic Bielska zwanej slumsami.jest tez u nas osiedle apartemontowcow.mieszka w niej Marcin ktory potrafi zaprosic do domu bezdomnego wykapac go dac jesc.on uwaza ze jak mu sie w zyciu lepiej powiodlo to jest zobowiazanie nie przywilej.Marcin tak rozumie slowa Jana Pawla II.pewnie tez jest lewakiem…pozdrawiam

    • Zgadzam sie z Toba Moniko. Bycie lewakiem to w tym przypadku komplement a bycie lewakiem w towarzystwie takich ludzi jak Siostra czy Pan Marcin to zaszczyt..
      Jesli chodzi o slogany , transparenty i inne wojownicze okrzyki to , niestety ,nie sa one puste tylko wprowadzane w czyn.
      Przykladem moze byc nie przyjmowanie uchodzcow , czy chociaz by niezgoda polskiego rzadu na otwarcie korytarzy humanitarnych….
      Panom , ktorzy wykrzykiwali dumnie ” Polska cala tylko biala” dedykuje ponizsze slowa. Pochodza z ksiazki Janusza Korczaka “pt; “Prawidla zycia”:

      “Zauwazylem ,ze tylko glupcy chca zeby ludzie wszyscy podobni byli do siebie. Kto rozumny , tego cieszy , ze sa na swiecie :dzien i noc, lato i zima, mlody i stary ,ze jest i motyl i ptak i ze sa rozne kolory kwiatow i i oczow ludzkich..
      Kto nie lubi myslec, tego niecierpliwi rozmaitosc, ktora zmusza do myslenia”

      Moze w zyciu tych panow zabraklo takich wychowawcow jak ks Alain Marie albo Stary Doktor?
      A moze tylko nie lubia myslec…?

      W kazdym razie dzieki wszyskim ludziom dobrej woli za wcielanie Ewangelii w czyn:)
      Pozdrawiam:)

      p.s Ida takie czasy , ze kazdy na swoj sposob bedzie musial sie ” ruszyc z kanapy” bo jak powiedzial pewien madry czlowiek :
      ” zeby zaistnialo zlo potrzebna jest tylko jedna rzecz – biernosc dobrych ludzi”

      • Zgadzam sie ze. slogany sa niestety wprowadzane w zycie i najgorsze jest to ze ludzie zaslaniaja sie wiara.tylko gdzie w Ewangelii jest napisane zeby nienawidzic czy nie pomagac slabszym?tak wiec istnieja dwie mozliwosci. albo ludzie mowia cos bezrozumnie albo biora z Ewangelii rzeczy wygodne dla siebie a te trudne wykreslaja
        .jesli chodzi o rzad to swiadomie manipuluje ludzmi zaslaniajac sie Bogiem.jesli zas chodzi o mlodziez ONR to sa bez rozumu nawet nie maja chyba swiadomosci pod czym sie podpisuja wdlug nich obrona wlasnego interesu w tym wypadku kraju jest mylnie pojetym patriotyzmem.pozdrawiam

    • To piękne. Jaki ma sens obnoszenie się z transparentami ,,My chcemy Boga,,. Chcemy to dostrzegajmy w innym człowieku, skrzywdzonym, nie dającym sobie rady, bez względu na jego kolor skóry czy wyznawaną religię.

      • To prawda pani Aniu.ludzie czesto szukaja Boga daleko a On jest tak blisko…pamieta dwa lata temu jak moj ojciec umieral na raka.byly wtedy swieta wielkanocne.nigdy nie zapomne siedzacego go na wozku inwalidzkim i jego oczu w ktorych odbijalo sie cierpienie Chrystusa.wtedy moja siostra poszla do kosciola chociaz rzadko tam zaglada.powiedziala wtedy ze ona teraz dopiero uwierzyla…sercem nie rozumem.pozdrawiam

Dodaj komentarz