zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

nowy numer telefonu do schroniska dla chorych Betlejem w Warszawie, Gniewkowska 50
+48 502 024 754

Ład i porządek

Lifting naszych domów trwa. Po remontach wyszedł katastrofalny stan mebli. Zbierane z darów albo się rozleciały, albo powtykane- każdy z innej parafii – przedstawiają obraz opłakany. Siedzę więc i szukam w internecie -tanio i dobrze. Co rzecz jasna na koniec wychodzi mało tanio, bo rodzina duża i każdy łóżko i kawałek jakiejś szafy musi mieć. Głowa mała, ale cóż, jak się zrobiło taką rodzinkę, to trzeba płakać i płacić. Nie mogę mieć pretensji do Pana Boga, bo ostrzegał: „I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma ….” Tylko z tym polem nie wychodzi, ale może to dobrze, bo kto by to uprawiał? Z trudem obrabiamy nasze kilka ha. Szkoda, że za pola nie ma zamienników w postaci kasy.

Zanim zasiadłam do mebli, to mało nie pękłam. Od wrzasku. Wchodzę w czwartek do świeżutko wypucowanego, ogromnym kosztem, domu w Jankowicach i potykam się w przedsionku o jakieś szmaty, patrzę na kij od szczotki owinięty starym swetrem i czarne z brudu mopy. Szukam gaśnic- a jakże, stoją na dworze. Czujniki dymu zniknęły z łazienek. Leje jak z cebra, a na dworze bielizna z kilku pralek się „suszy”. Wykład o mopach, szczotkach, gaśnicach, czujnikach i praniu prowadzony był w języku hm….obcym ludziom z dobrych domów. I chyba moi kochani mieszkańcy zrozumieli. Pytanie na jak długo. Porozstawiałam z Tomkiem gaśnice, mopy i ludzi i teraz leczę struny głosowe. Trudna jest szkoła troski o dobro wspólne tak jak trudno jest obudzić w ludziach uśpioną przez lata potrzebę ładu i piękna, zagrzebaną pod biedą i cierpieniem. Z drugiej strony ład zewnętrzny pomaga uporządkować duszę.

Wczoraj byliśmy z Inżynierem na imprezce w Ostrowi Mazowieckiej. Niesamowita Fundacja Nasza Droga- młodzież licealna wprzęgnięta z własnej woli w warsztaty, wyjazdy, pracownie, spotkania i dyskusje. W ubiegłym roku o wolności rozważali. W tym roku szukają inspiracji w osobie Leonardo da Vinci. Wysoko mierzą! Nie tam w jakiejś obecnej czy byłej stolicy tylko w niewielkiej Ostrowi.

Oczywiście młodzieży się chce, ale przede wszystkim dorosłym się chce. Wychowali już pokolenie! Ileż się w Polsce dobrego dzieje! „Daję abyś i ty dawał”- to ich zawołanie.

Z Arturem pojechaliśmy na zakupy. Jego ulubiony supermarket, wszyscy nas tam znają. Zostawiam go przy pólkach z książkami bo wie, że nie wolno mu się stamtąd ruszyć, aż przyjdę i zapłacimy za książki przy kasie. Nagle słyszę: „siostra ze Wspólnoty Chleb Życia proszona do informacji”. Rzucam kosz i biegnę: może dostał ataku padaczki? Nie, synek wyszedł z książkami poza kasy, bo pani kasjerka za nic nie chciała przyjąć od niego pieniążków. Miał kilka drobniaków w kieszeni, a zakup liczył się raczej w papierkach. Uznał więc chłopak, że jak nie to nie i dumnie przeszedł przed nosem personelu z książkami w ręku. Ubawili się wszyscy!

Nad-obowiązkowo:

W Zochcinie nowy dom zasiedlony. W starym malowanko,  konieczne nowe meble i remont instalacji elektrycznej. Jeszcze tylko rybki czekają na przeprowadzkę. Św. Rita nad nim czuwa. Widać dzisiaj pobiegła na niebiańskie plotki i się stało:

Parę dni temu przeprowadziliśmy mieszkańców do Nowego Domu. W ogóle wszystko fajnie, aż do dzisiaj rano (sobota 23.09). Dzwoni do mnie ksiądz Jacek, że powinienem przyjść ponieważ jest sytuacja awaryjna. Ogarnąłem się po zarwanej nocce z Michałem, moim malutkim synem i poszedłem półprzytomny. Na dzień dobry ksiądz Jacek mi powiedział, że w całym domu nie działa odpływ wody. Nowa kanalizacja, wszystko picuś glancuś a tu bum. Jak zwykle sobota, kiedy nie spodziewasz się niczego (chociaż u nas trzeba spodziewać się właśnie wszystkiego). Na szybko szukanie przyczyny, telefonów, zarządzenie korzystania z łazienek w starym domu, decyzja czy przenieść część mieszkańców na stary dom. No jak zwykle Meksyk. W tym całym zamieszaniu tylko jedno mnie wkurzyło. Pani Irina, której zawsze wszystko nie pasuje podchodzi do mnie i woła, że nie ma internetu w domu i chce abym jej kupił albo dał ruter do internetu. No w pierwszej chwili zostałem zbity z tropu. Nadmienię, że akurat nasłuchiwałem czy pompy z oczyszczalni ścieków działają. Na szybko powiedziałem, że oczywiście załatwimy. Po chwili, kiedy trochę odzyskałem świadomość rzeczywistości, powiedziałem Pani Irinie, że w poniedziałek ma pojechać z naszym nadwornym psychologiem i kupić ruter jak wszyscy normalni ludzie. Teraz to ją zatkało, bo przecież ruter bez umowy to i 200 złoty kosztuje. Tak wygląda życie. Ale przecież Pani Irina ma pensję, każdy kto ma pensję, z tej pensji płaci za życie. Proste? Proste.
Postanowiłem na moment pojechać do Kielc po dyplom ratownictwa. W końcu do odbioru. Po raz ostatni mam nadzieję, odwiedziłem moją uczelnię. I mówię dosyć nauki! *
Na szczęście dzięki Wojtkowi Inżynierowi udało się ustalić przyczynę dokładną i doraźnie rozwiązać problem braku odpływu do oczyszczalni. Fachowcy przyjadą dopiero w poniedziałek.
Z innych historii Zochcina, Adaś po epizodzie z zawałem i operacji bypassów dostał wyjazd do sanatorium.
Zauważcie jedno: Adaś miał zawał, ksiądz Jacek parę lat temu dwa zawały, moja mama nerwicę leczyła przez rok, a ja jakiś rok temu miałem wypadek z winy tira. Czyli ta robota prowadzi prędzej czy później do śmierci albo ciężkich stanów lękowych lub sytuacji o śmierć ocierających. Musimy to dodać do rubryki „rekrutacja” na stronie internetowej.  Przynajmniej ostrzeżmy ludzi czym ryzykują szukając u nas sensu życia./Tomasz/

  • Tomasz skończył najpierw politykę społeczną, żeby mieć papiery, jak się władzy uwidzi, że trzeba takowych do miłości bliźniego. Potem ratownictwo medyczne, co u nas akurat potrzebne. Władzy się jednak uwidziało co innego: kierować schroniskiem dla ludzi bezdomnych może osoba mająca dyplom z organizacji pomocy społecznej. Niezwykle to potrzebne w realnej pracy z ludźmi zepchniętymi na margines! Nie wiem, czy Urzędnicy, którzy wymyślili nową ustawę takie dyplomy mają. Jeśli tak, to mogą je wyrzucić do kosza, bo obecnie system jest kompletnie zdezorganizowany. Ale o tym innym razem.

6 Responses to Ład i porządek

  • A czy Wy nie prowadzicie jakiejś stolarni ? Może trzeba było pomyśleć o zrobieniu w niej jakichś prostych mebli.

    • Droga Gabrielo. Czasem myślimy i stąd konieczność kupna łóżek. Po pierwsze stolarnia nie funkcjonuje już kilka lat. Ostatni wyszkolony przez nas stolarz wyjechał za granicę i zgasił światło. Funkcjonuje szwalnia i przetwórnia. Po drugie, nawet, gdyby funkcjonowała, to wykonanie kilkudziesięciu łóżek w małej stolarni byłoby bardzo kosztowne. Fabryki mają ustawione maszyny na taśmową produkcję i dostęp do tańszych, bo hurtowych materiałów. Wreszcie- nam potrzebne są łóżka metalowe, które łatwo można dezynfekować. A takie jest bardzo trudno kupić. Udało mi się 19 sztuk, porządnych i po bardzo dobrej cenie. Następne dopiero w listopadzie.
      Pozdrawiam

      • Na Allegro znalazłam po 190 zł. Mają podobno 70 sztuk.
        To link do nich. Niestety Poznań ale może przywiozą.

        Magazyn:

        Ul. Pokrzywno 4,

        61-315 Poznań

        Tel. 61 878 97 28

        Tel kom. 792 030 338, 731 398 405

        Zapraszamy od poniedziałku do piątku od 8.00 do 16.00.

        W soboty po uprzednim kontakcie telefonicznym 795 631 854.

        Pozdrawiam.

        ŁÓŻKO METALOWE POJEDYNCZE

        Firma z wieloletnim doświadczeniem w sprzedaży mebli biurowych używanych prezentuje na aukcji łóżko metalowe pojedyncze. Łóżka posiadają bardzo stabilną konstrukcję. Montaż łóżek jest bardzo prosty, można złożyć i rozłożyć w kilka minut.

        Wymiary:

        Długość całości 209 cm

        Szerokość całości 96 cm

        Wysokość całości 80 cm

        Wysokość legowiska od ziemi 36 cm

        Wymiary legowiska (pod materac)

        Długość 200 cm

        Szerokość 90 cm

        Meble używane .Stan bardzo dobry.

        Na sprzedawany towar wystawiamy Fakturę VAT. Podana cena jest ceną brutto.

        Szanowni Państwo,

        Ze względu na wysokie koszty dostaw mebli o dużych gabarytach przez firmy spedycyjne organizujemy transport mebli do Państwa własnym samochodem dostawczym. Dostawy będą ustalane cyklicznie po zebraniu kilku zamówień.

        Magazyn:

        Ul. Pokrzywno 4,

        61-315 Poznań

        Tel. 61 878 97 28

        Tel kom. 792 030 338, 731 398 405

        Zapraszamy od poniedziałku do piątku od 8.00 do 16.00.

        W soboty po uprzednim kontakcie telefonicznym 795 631 854.

        • PS. doczytałam, że dostarczają sami, chyba w cenie.

        • Dziękuję, Gabrielo. Potrzebne nam są łóżka o szer 80 cm. Znalazłam takie, ale mają tylko 19 sztuk, reszta w połowie listopada. Łóżka ładne, solidne i tanie. Pozdrawiam

  • To prawda ze system jest nieadekwatny do realiow.urzednicy operuja papierkami.technike opanowali do perfekcji.jednakze jest topozbawione empatii wrazliwosci na drugiego czlowieka.pewnych cechnabywa sie jedynie w szkole Ewangelii.przykre jest rowniez to iz niektorzy biznes biede traktuja jako mozliwosc zrobienia kariery.przestaje sie liczyc czlowiek tyljo kolejny szczebel kariery a to jest niebezpieczne gdyz czlowiek zaczyna byc podmiotem.niestety liczy sie to zeby w papierkach bylo w porzadku a czlowiek ginie w machinie biurokracji.

Dodaj komentarz